Aia, dobrze, że jest zdrowiuteńka

troszke gorzej że sie mamy nie posluchala i sie nie obrocila...
ale no co zrobic, cesarka to nie koniec swiata... moze to lepiej?
przynajmniej nie bedziesz musiala sie martwic tym ze po porodzie bedziesz jakas rozklapciała

bo taki temat ostatnio byl poruszany w watku porodowym.
faktycznie w wiekszosci szpitali umawiaja cc, moze to dlatego ze nie maja zawsze na dyzurze duzo anastezjologow?... ja w kazdym razie tez mialam na ewentualna cesarke przyjsc dopiero gdy zacznie sie akcja porodowa.
choc ostatnio mocno czuje jak mi czyms sie wpasowuje w kanał rodny...ale kto wie, czy to glowka czy pupka. ktg nadal nie bede miec...mam sie tylko umowic na 1sierpnia dopiero.
jutro mam wizyte, a pojutrze usg wiec sie podowiaduje wszystkiego odnosnie mojej Bezimiennej

a Marysia, moze wszystkich zaskoczy i jeszcze Ci zrobi niespodzianke ;-)