nataszka, trzymam kciukasy!
sunshine..rany, trzymaj sie tam!! zaciskaj mocno nogi, dobrze ze mialas akurat wizyte, jak juz lezysz to pewnie troszke ci sie uda jeszcze wytrzymac;-)
domii, ciesze sie bardzoo
ddaga, super ze u ciebie dobre wiesci
tylko mojej szyjce nie chce sie skracać
dzieki wam wszystkim, dziewczyny ;-) juz sie tak przestalam nakrecac... a wczoraj sie po prostu mega zestresowalam, a do tego bylam niewyspana, rozdrazniona maksymalnie... dzis wyluzowalam. czekam do jutra...mam nadzieje ze na dobre wiesci.
teraz po prostu sto razy bardziej zwracam uwage na to czy Mała sie rusza. a jest naprawde kochana, bo widac wyczuwa ze sie martwie i od wczoraj szaleje jak nigdy ;-) a poki sie rusza, to mam pewnosc ze jest dobrze.
Aia, to ja juz dzis zaciskam kciuki za Twoją jutrzejsza wizyte
