Kochane dziewczyny,
Byłam wczoraj na USG - ledwo się załapałam bo 13 tydzień i 4 dzień ale co zrobić tak jest z NFZ....:-(
Weszłam do gabinetu, czekając na swoją kolej 1,5 godziny! W końcu gdy już nadeszła ta chwila, trafił mi się taki niedoświadczony typ bo lekarzem go nie nazwę.. (Marian Malinowski z Inflanckiej) Na wstępie powiedział że możemy tu siedzieć godzinę albo 5 minut- wszystko zależy od ułożenia bobasa...Za trzecim razem dopiero potrafił zmierzyć długość!!! Pocił się chyba z 5 minut... i co się okazało dzidzia ma 8,6 cm co oznacza że jest tydzień starsza czyli 14 tygodni i 4 dzień i mówi do mnie- "NIUNIA, coś mi źle ostatnią miesiączkę podałaś."... kurna tak nie pamiętam (pomyślałam)... Głowa odpowiada - 15 tyg. I niestety przez to ,że tak późno mnie zapisali z NFZ bo nie było miejsc, koleś nie zmierzył mi NT przezierności karkowej... bo nie zmieściłam się w czasie! I nie wiem czy moje dziecko jest zdrowe...

Och a ile on się namęczył jak sprawdzał te przepływy - nie mógł trafić. A gdy trafił minęło 10 min... MASAKRA!!
A gdy spytałam o płeć odburknął że on nie patrzy bo to 50 % i aż się zdziwił że mi w 13 tyg lekarka powiedziała że mam synka i że to nie profesjonalne!
Oprócz tego wszystko jest dobrze

i mam termin według Usg na 2 maja..serduszko pięknie bije... główka śliczna, kończyny też
Gratuluje także udanych wizyt i doświadczonych lekarzy
