Ja już po wizycie, oczywiście. Wysiedziałam się godzinę w poczekalni, bo było takie opóźnienie.
Do tego gabinet jest położony przy knajpie i kiedy tam włączają TV, usg zaczyna śnieżyć. Dlatego baaaaardzo kiepsko było widać, nie mam żadnego zdjęcia, bo po prostu nic wartego uwagi nie dało się złapać.
Wiem tylko, że dzidzior bardzo urósł, a ja mam nadal kosmówkę bardzo nisko, co może być powodem ukształtowania się przodującego łożyska. Mogę nadal plamić, a nawet krwawić. Ale będę dobrej myśli, za miesiąc się dowiem dokładnie, bo to będzie już połówkowe.
Lekarka delikatnie zasugerowała, że chyba jest cipka:-) Ale jeszcze się nie nastawiam, bo kiepsko było widać. Poczekam jeszcze ten miesiąc...
