reklama

Wizyty u lekarza

reklama
Ja mam nadzieję, że mój bąbel da się obejrzeć z każdej strony na usg 20-12. Ale ka by co to 3-01 mam wizytę u mojej gin, a ona zawsze zagląda (robi usg) do mojego malucha, i tak sobie powiedziałam, że nie wyjdę od niej z gabinetu dopóki się nie dowiem co tam u mnie w brzuchu rośnie.
 
no dokladnie chmurko na poczatku to takie patyczaki są:D
Aśka:) ja to obwiescilam dzisiaj mężowi ,ze nie wyjde z gabinetu dzisiaj jak sie nie dowiem w koncu plci. Wiec moge pozno napisac;D Jakie to moje dziecię jest uparte:szok:
 
Noelle ;-):-) dobrze gadasz ... dała bym Ci wódki ale może za rok:-p

Mój mężowy wybiera się ze mną na usg i jak tym razem go nie wpuści to pójdę do dyrektora przychodni:confused2:

USTAWA
z dnia 6 listopada 2008 r.
o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta
(Dz. U. z dnia 31 marca 2009 r.)
Art. 21. 1. Przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych może być obecna osoba bliska.
2. Osoba wykonująca zawód medyczny udzielająca świadczeń zdrowotnych
pacjentowi może odmówić obecności osoby bliskiej przy udzielaniu
świadczeń zdrowotnych, w przypadku istnienia prawdopodobieństwa
wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo
zdrowotne pacjenta. Odmowę odnotowuje się w dokumentacji medycznej.
a tu mam argument;-)
 
Ostatnia edycja:
Aśka:) hehehe:D No ja wlasnie disiaj wedruje na to usg z moim męzuchem,juz go uswiadomilam ze...idziemy tam i nie wychodzimy dopoki sie dziecie nie ujawni. Bede tam lezec i juz:D Niby wiem ,ze chlopak ale chce miec to na zdjeciu;D

I tego sie trzymaj!! Co to za "nie wpuszczanie na usg"??? łaski nie robi ,ze meza wpusci!
 
Dziewczyny ja to pierwszy raz słyszę, że macie problemy aby podczas wizyty nie mógł uczestniczyć mąż/partner.... Ja pierwszy raz się z tym spotykam.... Nawet jak dzisiaj szłam na to usg genetyczne to moja P. gin powiedziała, mi, ze mam na nie koniecznie zabrać męża... :tak: Przecież to jest moje jak i jego dziecko... więc ma prawo to widzieć i być przy "oględzinach"
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry