Framama cieszę się, że wszystko ok, oby tak dalej.
Ja też po wizycie, Gin powiedziała, że ospę mam już za sobą, zostały tylko ślady i trochę strupków. Wiktor ma się dobrze, serduszko bije, ułożony główką do dołu. Dziś było takie szybkie usg bez pomiarów. Szyjka zamknięta, wszystko ok.
Moja anemia dalej jest, nie opuściła mnie, jedynie troszeczkę, ale to troszeczkę się poprawiło, z czego mam się nie cieszyć, bo podobno najcięższy miesiąc pod tym względem przede mną.
Wyniki po glukozie ok, mocz bakterie dość liczne, ale nic z tym nie robimy.
Cieszę się bardzo, bo jak każda z WAs nakręciłam się niesamowicie po wczorajszym dniu i z drżeniem nóg szłam na dzisiejszą wizytę.