reklama

Wizyty u lekarza

Fiołkowa super ze wizyta udana!!!
Jak tak czytam ile Wasze dzidziole ważą to się zaczynam martwić, bo moja 2 tyg temu miała wage 1600g, za tydzien w czwartek wizyta, mam nadzieję że malutka przybrała ładnie na wadze!!!
A no i fajnie ze u Noelle wszystko sie uspokoiło i jest ok:)
 
reklama
Fiołkowa super ze wizyta udana!!!
Jak tak czytam ile Wasze dzidziole ważą to się zaczynam martwić, bo moja 2 tyg temu miała wage 1600g, za tydzien w czwartek wizyta, mam nadzieję że malutka przybrała ładnie na wadze!!!
A no i fajnie ze u Noelle wszystko sie uspokoiło i jest ok:)


aneta,
moje dzieciątko tydzień temu też ważyło 1500g, więc może później nadrobią, chociaż wymiary ma w normie, więc się nie martwię:-) ja się urodziłam z wagą 2900g a mąż 3100g więc nie spodziewam się pudzianka;-)
 
Ostatnia edycja:
W przypadku Noelle, to bym dupę jej lekarzowi przetrzepała! Ostatnio mówiła, że na ktg wychodziły jej skurcze (pamiętacie? Mówiła, że ich nie czuje w ogóle), a lekarz kazał jej brać tylko magnez i chyba no-spę, nie zalecił jej nic innego. Założę się, że gdyby dał jej ten cholerny fenoterol, to by nie musiała teraz w szpitalu leżeć :wściekła/y:

citrus no u mnie myślisz inaczej? W szpitalu przez 8 dni im te skurcze na ktg nie przeszkadzały, też w zaleceniach na wypisie miałam tylko magnez bo się nie potrafili skupić bidni na kilku rzeczach na raz. To teraz będę musiała do nich wrócić i to szybko...
 
Fiołkowa uspokajające wieści przyniosłaś :) zaczepka jesteś:-D hehe

nie lubię lakarzy...mówiłam już ? Jakaś taka niekompetencja od nich bije. I zero odpowiedzialności . Ja mam wizyte w piątek i oby mój opadnięty brzuch nie był wcale opadnięty:-p i przepraszam, ale nie umiem nie panikować :-p A o wagę się nie martwmy bo to usg to o dupcie potłuc.
 
Fiołkowa super, że u dzidzi wszystko w porządku i ładnie rośnie :)

Mavika dasz radę jeszcze troszkę w dwupaku, tylko się oszczędzaj :)

I kamień mi z serca spadł jak przeczytalam, że u Noelle lepiej, święta spędzi w domu a nie w szpitalu i co najważniejsze w dwupaku ;)
 
no już chyba bardziej się oszczędzać nie mogę, chyba że nie będę jeść bo mąż wychodzi po 7 i wraca po 17...A głód mnie dopada co 3-4 godziny. :)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry