Wróciłam od lekarza

Szew trzyma, szyjka w porządku, chociaż dziecię jest niżej, niż było ostatnio (chyba trochę zbyt długo stałam przy kuchence ostatnio, a że mały coraz grubszy, to i grawitacja swoje robi

). Tak czy siak, do szyjki mu jeszcze brakuje, więc nie jest jakoś alarmująco nisko. Mam po prostu przez kilka następnych dni ograniczyć stanie, żeby znów się trochę podniósł

Co do Malucha... nie wiem, czy powinnam nazywać go Maluchem. Tłuścioch jeden ma ok. 2600-2700 (wyciągając średnią z dwóch wartości, bo maksymalna to ponad 2800...), ma kości udowe odpowiadające długością 37 tc (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!). No jasny gwint, nie wypchnę go za cholerę...

Dostałam antybiotyk Duomox na bakterie w moczu (są już od miesiąca

), na następnej wizycie GBS. No, mam nadzieję, że wytrwam.
Aaaaa i przez ostatnie tygodnie nic nie przytyłam
