reklama

Wizyty u lekarza

reklama
reklama
Zapominajka, nie wiem jakim cudem nie przytyłam, skoro co weekend jest ciasto, a na dodatek jem całkiem sporo węglowodanów :baffled: Cieszę się z jednej strony, ale z drugiej to podejrzane...

Aśka, mnie to właściwie przeraża, że on taki duży, bo pewnie nie wejdzie w ciuszki 56... W. i ja jesteśmy wysocy, a W. się urodził też niezłym kluskiem (ja miałam w 39 tc mniejszą wagę, niż mój syn teraz :szok:). Ale patrząc przez pryzmat zagrażającego porodu przedwczesnego, chyba nawet lepiej, że jest duży, tak "w razie czego". Sama nie wiem, co myśleć. Tobie przynajmniej będzie łatwiej urodzić, a mnie się krocze zamieni w wiadro :-D


Ewelinka, widziałam! Taki Pimpuś Sadełko :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry