• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

Żelka no co by tu mówić, boli... ale ja w tym czasie karmiłam więc poprosiłam o takie znieczulenie żeby nie było problemu z karmieniem, a później dałam radę na Paracetamolu chociaż lekarz zapisał mi silne leki (wtedy nie mogłabym karmić). No i syrop Laktuloza przez pierwszy miesiąc żeby wszystko szybko schodziło. Chociaż u mnie w tej kwestii to jak w zegarku, więc też miałam ułatwienie.

Poszłam rano na umówiony zabieg, a wyszłam wieczorem i nawet kupę jeszcze w szpitalu zrobiłam jak mi znieczulenie zeszło, już normalnie w wc.
Ogólnie nic przyjemnego, ale 3 miesiące wiecznego pieczenia i krwawienia też przyjemne nie były. A w sumie ja te hemoroidy też miałam wcześniej, ale po porodzie się powiększyły i już nie dało rady zaleczyć.
 
reklama
Sprite tantum verde spray:)

Ja tez problemu z kupa nie mialam. W domu od razu zrobilam. Ogolnie zaparc nie mam. Mialam jedynie mega wzdecia az dali mi na to jakis zastrzyk i trwalo to az 5dni!
 
Megami super gratuluję synka! :-)

Ja w szpitalu jakiś czopek dostałam i jakoś poszło bo tak to po prostu panikowalam ze mi szwy pójdą przy wysiłku :-P ale jakoś tego nie wspominam strasznie źle na pewno nic przyjemnego ale do przeżycia ;-)
 
Tasia to mnie nic nigdy nie piekło, nie krwawiło, nie bolało. Po prostu są, ale zobaczymy jak będzie po ciąży. Pewnie też na zabieg pójdę po porodzie i będzie z bańki, bo takie chodzenie z też niebezpieczne ponoć :dry:
 
reklama
Powodzenia na wizytach! Czekam na wieści!

Hemoroidy... Po ostatnim porodzie mnie dorwały okrutnie. Nawet na leżąco spokoju nie miałam. Na szczęście maść pomogła i teraz doskwierają jedynie obecnością a nie bólem ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry