• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

kasiek gratuluję udanej wizyty!! :-)
Unita mnie jeszcze czeka przyjemność tuż przed świętami w poradni diabetologicznej, no a potem o ile jeszcze mały się nie urodzi no to w styczniu, chociaż po cichu liczę na to, że te babska przechytrzy i ładnie, grzecznie się w połowie miesiąca urodzi ;-)Super, że po wizycie wszystko ok!:-)
 
reklama
Dziewczyny, gratuluje udanych wizyt I trzymam kciuki za kolejne wizytujace.

Doggi co za paskudne babsko! Zliz skarge.

Nie wiem wkoncu czy pisalam o mojej ostatniej wizycie. Maly zaczal troche przybierac na wadze, ale ciagle jest w tyle. W 33+1 wazyl tylko 1650g :( poza tym jest OK.

Bylam dzisiaj na takich zajeciach przygotowujacuch do porodu I zaczynam sie piwoli stresowac jak to bedzie.
 
Doggi aż mnie zatkało, chyba bym babe zatłukła ... ona to się nie nadaje do pracy z ludźmi. Dobrze że skarga napisana i dobrze że się uda załatwić wizytę u Twojego gina :tak: Stachu chłop jak dąb, piękna waga, rośnie chopisko.

Jenn faktycznie Ty to masz za dobrze z tą wagą.

Unita gratki wizyty, Twoja kruszynka, też malutka nie jest :)

Kasiekz niezły aparacik z synka :Pale tatulo pewnie dumny jak paw :) dobrze że wszystko ok :)

Za reszte dziewcząt trzymam kciuki chociaż już wszystkie po wizytach chyba :)

My też po wizycie, mała zrobiła psikusa i się obróciła, znów głowa w górze. Mam dwa tygodnie na decyzje o tym czy chce próbować rodzić siłami natury, chociaż jak się nie obróci to, to wiadomo co.
Zaskoczył mnie doktorek dzisiaj, bo się spytał jak ja bym chciała rodzić. Powiedziałam że sporo o tym myślałam ostatnio i jakoś chyba wolę cięcie, bo sn po przeżyciach z pierwszego porodu (a właściwie wielokrotnych prób wywoływania bardzo źle wspominam).
Więc stwierdził, że jak już się nastawiłam psychicznie to nie ma co kombinować tylko zrobić cięcie, bo moje lęki napewno na poród sn nie wpłyną zbyt dobrze. Oczywiście niczego mi nie narzuca, decyzja należy do mnie. Normalnie szokens! a wizyty na NFZ :tak:
 
Agulqa dziś na usg widziałam, że tam 15.12 pokazało, ale mój gin na to nie patrzy. Termin to 6 styczeń i tego się trzymamy. Brzuch mam wysoko, mówił, że ok 2 tygodnie przed porodem się obniży, także liczę na to, że tak będzie. Nie martwiłabym się tym, że Twój Robson waży troszkę mniej, bo na każdym aparacie trochę inaczej pokazuje, to może być taka przyczyna...
 
Indi nie stresuj się na zapas jak wszystko jest ok i mały przybiera cokolwiek to dobrze i jak symetrycznie wszystko rośnie, wiem co czujesz bo ja z młodą też miałam akcje, że źle rośnie, że dużo za mała, że głowa nie tej wielkości ... a potem po 30 tygodniu się okazało że ponadganiała te dysproporcje, gigantem nie jest, także teraz dzieciaki szybvko mase nabierają, ta waga się zmienia i zależy od tego jak kto co mierzy.

Agulqa przeciez mówiłaś sama że nie chcesz kloca 4,5 kg rodzić, to się tylko cieszyć że Robson nie zapowiada się na giganta :P
 
Indi moze po prostu bedzie szczeuplutki
W komcu ma po kim :-)

Zelka pozazdroscic podejscia gina
No i giganta nadal nie chce rodzic ;-)
Wiec ciesze sie ze maly, ale ciagle i tak martwie po roznych przezyciach w szpitalu, z ruchami itp
Juz pewnie do konca bede jak na szpilkaxh

Unita wiem, wiem.
Aparat i wystarczy troxhe przesunac kursor i juz inna waga
Ja jednak mam madzieje ze do porodu maks 3500g bedzie mial :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry