• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wizyty, usg, zdjęcia itp

Laydeek- super wiadomości, gratuluję :)

Doggi- a może takie grzeczne i usluchane dzieci nam się szykują. :)

Kasiek- mam nadzieję, że u koleżanki wszystko ok.

Ja też nie potrzebuje towarzystwa i mam nadzieje, że uda mi się tak jak z chłopakami. Bylo malo porodów i każda lezalam potem osobno :D
 
reklama
Jezyk może u ciebie ;) u mnie patrząc na mój charakter i T nie byłabym taką optymistką :P z jednej strony uparte i gburowate a z drugiej wredne, awanturnicze i impulsywne ;) mieszanka wybuchowa :P
Ja jsk rodziłam Ole był wysyp porodów, co chwilę nowe przyjmowali jedna kończyła rodzic godzinkę polezala i juz na poporodowa bo kolejka :P była pełnia ;)
 
Ja to dziwna jestem, bo obcy ludzie mnie po prostu drażnią, dopiero jak kogoś poznam i polubię, to toleruję, a tak obcych mam ochotę pozabijać, dlatego szpital to był koszmar :no:
 
Doggi- no daj pozyc nadzieją chociaż przez chwilę :P

Nulini- ja mam to samo ale nigdy nie myslalam, że jestem dziwna, ba ja zawsze uwazalam że jestem normalna a to cala reszta jest dziwna :D
 
LayDeek, gratki! fajnie, że głowa w dole, czyli o CC zapominamy? ;-)

a ja jak leżałam na patologii, to poznałam fajna laskę. do tej pory utrzymujemy kontakt. druga co ze mną leżała (byłyśmy 3) na drugi dzień urodziła bliźniaki (wody jej przy mnie na sali odeszły i jeszcze jej pomagałam to sprzątać), więc nie miałyśmy okazji się poznać. ale generalnie ja tam lubię nowe znajomości. ta babka co ze mną leżała po porodzie też nie była jakaś zła. ale wiek już nie ten, więc i wspólnych tematów nie było. byle nie trafic na jakąś "patologię" czyt. alkoholiczkę albo inny podobny typ, bo i takie się zdarzają :baffled:
 
jeżyk, dla mnie dziwne, bo ja ogólnie jestem duszą towarzystwa, lubię otaczać się ludźmi i w ogóle w grupie lepiej się czuję, ale właśnie mam taką niechęć do obcych, a jeszcze jak ktoś mnie do siebie zrazi na początku (jak te dwie tępe ci.py ze szpitala), to nie ma bata, żeby mnie do siebie przekonać...
 
Nulini ale ja mam to samo :D bardzo łatwo mnie ludzie fo siebie zniechęcają, np krzywo stąpnie :P


Jezyk u ciebie może i nadzieja jest u mnie no cóż jestem realistka :P
 
Doggi, u mnie wystarczy jedno słowo i od razu ktoś spalony :baffled: O wyglądzie nie wspomnę, chociaż w kwestii wyglądu kilka razy się przekonałam, że ocena powierzchowna jest przekłamana :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry