reklama

Wojtuś 25tydz. 03.01.2011

Agata nie poddawaj się!!! Uwierz w siły swojego synka. Tyle już przeszedł to teraz też da radę i rozprawi się szybko z tym paskudnym wirusem.
I podpisuję się pod dziewczynami żebyś nie pisała i nie myślała o takich głupotach!
 
reklama
Wojtusiu kochany, życzymy Ci z okazji pierwszych urodzin przede wszystkim dużo zdróweczka. Rośnij duży i nie choruj już kochanie
tort_na_roczek.jpg
 
Ojej, ale ciocia wytrzasnęłaś torta!!! Super!!! Aż zazdroszczę Wojtkowi takiego ciacha...

Wojciechu Kochany zdrowia i zdrowia i ....Wracaj do domku szybciutko, wierzę, ze będzie dobrze...
 
Wojtusiu kochany, w dniu pierwszych urodzinek życzymy DUŻO ZDRÓWKA i wszelkiej pomyślności.
I prosimy Cię bardzo nie strasz już więcej swojej mamusi i nie choruj już nigdy!
 
Wojtusiu kochany szybciutko wracaj do zdrówka i do domku bo tam torcik na ciebie czeka.

A my wszystkie forumowe ciotki czekamy, aż nas poczęstujesz tym torcikiem.:-):-)

Agatko dasz radę i Wojtuś też. Nie ma innej opcji. A za ten wpis z 3 stycznia to dostaniesz po du...... Nie wolno Ci pisać takich rzeczy nigdy, przenigdy. Zrozumiano?????
 
Dziękuję dziewczynki.
Kryzys chyba pokonany ale było strasznie przez jakieś 5 dni.
Obecnie: Wojtuś nie je buzią. Koniec. Nie otworzy choć głodny. Może ząbki do tego bo temp. do 37.5.
Schodzimy pomału z tlenu, dziś od 0.5 udało się do 0.3.
Matkooo, jak Wojtuś kaszle momentami! Szok.
Już rzadko kiedy jest odsysany.
Ponoć jak na takiego wcześniaka to i tak przechodzi to lajtowo. Ja pitolę, wstrętny rsv.
Padam na pysk, dosłownie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry