aga26ka - los jest przewrotny...
Często tak jest, że są pary starające się o dzidziusia, bez rezultatów przez długi czas, i są "wpadki".. Moja znajoma niedawno brała ślub, bo zaszła w ciążę.. A znali się z chłopakiem może parę miesięcy.. Wątpię, żeby (przynajmniej początkowo) ta wpadka ich ucieszyła.. I mam drugą znajomą, starającą się o dziecko już dłuższy czas, oboje z mężem po 30 - stce.. I dalej upragnionego dzidziusia nie mają..
Szczerze Wam powiem, że boję się rozpoczęcia starań.. Do tej pory, kiedy człowiek się przed wpadką bronił rękami i nogami

myślałam, że to jest takie proste - dni płodne + stosunek = dzidziuś...
Teraz, kiedy nasza "wpadka" nie zakończyła się ciążą, mimo, iż kochaliśmy się w dzień owulacji, przekonałam się, że jest to bardziej skomplikowane.. Rok to dużo i niewiele zarazem, zleci pewnie szybko.. I przekonamy się..
Nie mogę się już doczekać

Mimo wielkich obaw jestem pełna nadziei
RYCHŁEGO ZAFASOLKOWANIA Forumowiczki
