A co dajecie maluchom na podwieczorki?
Wolałabym same owoce, ale Jagoda ma wtedy długą przerwę po obiedzie i jest głodna. Samym owocem sie nie najada.
A ciastek nie chcę dawać.
Czasami dostaje kisiel, kiedyś dostawała jogurt, a teraz jeszcze dodatkowo zrezygnowałam z jednego karmienia piersią i już zupełnie jestem głupia, co jej dawać.
Ps Jak łatwo jest komuś doradzić, co ma dawać do jedzenia, a jak trudno dopasować coś dla własnego dziecka.