reklama

Wprowadzamy nowe pokarmy

Anek@, niezle szalejecie z tym jedzonkiem :-)
My wedlinki to tylko swojej roboty i to takie malusie kawaleczki. Na pomidoraa o tej :-)orze roku raczej sie nie zdecyduduje bo sa sztucznie uprawiane. Poczekamy z nim do lata ;-)
Chyba w ogole zbyt ostrozna jestem, bo wiekszosci z tych rzeczy ktore podajesz Kubusiowi Viki jeszcze nie jadla :zawstydzona/y:
 
reklama
Priscilla ja tez z pomidorami do lata czekam.Teraz to mi samej przez gardlo ciezko ida ale pomidorowke malemu czasem robie z babcinych mrozonych pomidorkow i jest oki.Ale tez nie za czeto ja daje.Moze ze trzy razy do tej pory sprobowal.
A ostroznosci nigdy nie za wiele.Wiec sie nie stresuj ze inne jedza to i to a Viki jeszcze nie.Ja jestem zdania ze im pozniej tym lepiej z tymi nowinkami.Co innego dac sprobowac(chetnie malemu czasem cos podsune) a co innego wprowadzic na stale do diety.
 
Z glutenem to wiem bo Dominik dal malemu biszkopta i nastepnego dnia mial wysypke. Co do jedzenia to Kubek jest naprawde zarty, zjada wszystko co mu sie da i to z usmiechem na buzi oby duzo :-D wedlinki wlasnej roboty tez juz jadl, banany jablka, jajeczka na miekko z maselkiem, balam mu sie tylko dac lososia bo tuz przed wigilia mowili ze podobno maja za duzy poziom rteci tak samo jak tunczyk.
Ja wczesniej wszystkie produkty konsultowalam z pediatra i w kwestii parowek i pomidorow. Kuba nie dostaje zadnych marketowych, ani berlinek, morlin czy tez zadnych innych tylko od znajomego wiec mam nadzieje ze sa zdrowe, a pomidorki sa z wlasnej hodowli kolegi Dominika, latem z jego sadu mamy jablka i ogorki przynajmniej mam 100% gwarancje ze nie sa pryskane.
Kuba ma juz prawie 9 miesiecy, wiec chyba najgorsze ma juz za soba jesli chodzi o problemy z jedzeniem.
 
Anek z tym lososiem to masz racje,niezla jazda byla przed swietami,ponoc im full pozostawalo.My naszczescie z pewnego zrodla mamy(zaopatrujemy sie tam w ryby min. do sushi) wiec nie balam sie malemu troszke dac sprobowac.Bo te ryby sa bardzo dokladnie badane kazdo razowo a nie tylko wybiorczo.
 
BUBA A gdzie sie zaopatrujecie ???sama bym podjechala, bo rzeczywiscie do sushi to byle czego nie dadza a sama ostatnio chcialam zrobic sushi w domu tylko ze swiezymi rybami mialam problem, wiec jak bede w wawie to podjade i kupie dla Kuby i dla siebie :tak: glownie chodzi mi o swiezego tunczyka, lososia i krewetki
 
Anek co czwartek na cargo laduje samolot z rybami egzotycznymi potem szczegolowa kontrola i towar trafia na gielde spozywcza na Kaweczyn(od ul.Marsa w lewo przy elektrocieplowni Kaweczyn) Z tym ze trzeba tam byc o 4-5 rano.
maarta Dobre :-D :-D :-D
 
U nas Maja z nowosci sprobowala rybke duszona smakowala jej, barszczyk juz jemy od jakiegos czasu i tez bardzo lubi. Dalam jej tez troszke pomidorowki ale nie byla bardzo zachwycona zjadla bo zjadla.
Tak jej zasmakowaly te nowosci ze jak wrocilismy do normalnego jedzonka to niechciala jesc:)))
No ale ten apetyt a raczej jego brak to przez zabki bo juz dwa nastepne widac ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry