juana
Fanka BB :)
u mnie "na wsi" nie mozna kupić biszkoptów bezglutenowych, buuuuuu
warzywka mamy z ogrodu od dziadków, ziemniaki też, ale Kubas i tak nie chce jeść moich obiadków, jedziemy na słoiczkach, czasem uda się trochę oszukać, jak mu zmieszam...
a chciałabym już trochę ograniczyć te słoiczki ze względu na wydatek właśnie
warzywka mamy z ogrodu od dziadków, ziemniaki też, ale Kubas i tak nie chce jeść moich obiadków, jedziemy na słoiczkach, czasem uda się trochę oszukać, jak mu zmieszam...
a chciałabym już trochę ograniczyć te słoiczki ze względu na wydatek właśnie



Narazie na parze. Podstępem musze przemycać żółtko w obiadku, bo niestety samo maluszkowi nie posmakowało.