Pytia, kilka razy wrzucilam do zupki odrobine cebuli i wszytsko jest ok. Patryk je tez specalne baby jogurty sa drosze ale zawieraja mniej cukru.
Soczkow Kubusiow nie daje bo a amerykanskich sklepach jeszcze nie spotkalam sokow marchiowych nawet dla doroslych. Mama ma znajoma pielegniarke ktora pracuje na oddziale dzieciecym i mowila ze wiele dzieci jest przekarmianych sokami marchwiowym i maja problemy z watrroba i ze co drugie dziecko w szpitalu jest az zolte od marchwi ktora pakuja w nich rodzice. No ale nasze maluchy chyba i tak keszcze za male na kubusie, nawet raz na jakis czas.
Ja na razie parowek nie daje. Kilka dni temu Patryk dostal odrobine szynki i wcinal az mu sie uszy trzesly. Do zupki dodaje mu tez troszke smietany.
Bardzo zrazilam sie do sloiczkow po tym jak mi jeden "wybuchl" w szafce. Termin waznosci byl ok a sloiczek rozsadzilo. Wydaje mi sie ze co swieze jedzonko to swieze, chcoiaz sloiczki z braku czasu Patrys tez dostaje. Myslalam ze gotowanie bedzie tansze od sloiczkow ale wychodzi mi drozej. Pewnie padne jak zobacze ceny gerberkow w PL, bo tutaj naprawde sa tanie.
Kiedys juz pisalam ze kolezanka dostala zalecenie od doktora aby od 9 miesiaca dawac dziecku wszytsko. Jej synek wcina kabanosy, zupe, je z nimi obiad, sosy, bigos:-) Pytalam mojego pediatry to otorzyl oczy ze zdumienia kiedy mu o tym powiedzialam.