Nie jestem specem od żywienia i czasem mam straszny mętlik w głowie i nie wiem, czy coś mam Jaśkowi dać czy lepiej nie (np. cebulę do jakiejś potrawy??) Ale o parówkach to musze napisać. Wg. prawa spożywczego producent ma prawo dodać do parówek wszystko, co nie jest samo w sobie szkodliwe dla zdrowia. Wyniki kontroli wykazały, że w parówkach dostępnych w sklepach znaleziono np. zmielony papier toaletowy...
Przyznam, że od czasu, jak to widziałam, nie tknęłam parówki i na pewno nie dam jej Jaśkowi.
Ale jak pisałyście i wędliwy dostęne w sklepach do najzdrowszych nie należą. Podobno lepiej upiec dziecku mięso i dawać zamiast kupnych wędlin