reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

po wprowadzeniu tego syropu mam w domu sajgon...wysypka z buzi trochę zeszła, ale pojawiło się rozdrażnienie, kłopoty z zasypianiem, w dodatku mam sesję i muszę zostawiać małą, a ona wyje jak wychodzę a jak przychodzę wisi uczepiona mojej nogi:-( oby do końca marca niech ten koszmar się skończy..no i mam nadzieję,że zdam,3majcie kciuki dziewczyny
 
reklama
Maga Trzymam kciuki bardzo mocno...

Stresuję się trochę przed wizytą u pediatry - tak bardzo chciałabym usłyszeć, że Ł. poradził sobie ze skazą i że będziemy mogli powolutku wprowadzać jogurciki, serki.

Ja od początku smaruję pupcię kremem NIVEA Baby i zwykle na drugi dzień schodzi zaczerwienie.
 
Maga- my także trzymamy kciuki za sesje!!!!!!:-D :-D :-D

Marlenka- nie denerwuj się wizytą u lekarza ...zobaczysz będzie wszystko dobrze :-D :-D :-D :-D

My stosujemy krem do pupci Ziajka masc pośladkowa jest superowa a skóra po niej bardzo miękka.
 
reklama
IVKA, dzięki za info!!! powinnyśmy się zrzucić i kupić coś Twojej pediatrze :-) i Tobie, za to że dzielisz się tak cennymi informacjami!


a ja mam problem - moja Agata nie chce jeść słoiczkowych rzeczy!!!!!! szlag mnie trafia, bo każdą łyżeczkę wypluwa albo wkłada łapki do miseczki i chce jeść SAMA!!!!! ile ja się muszę naprodukować aby coś zjadła! koszmar

gdybym jej dała swoje jedzenie (np. odrobinę ziemniaków albo kawałek pieczeni - zjadłaby z chęcią, ale SAMA)

co mam robić??? odpuścić sobie karmienie i czekać aż zgłodnieje??
(nie chcę tego robić, bo schudła przez to przeziębienie)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry