reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

Iwka co do lizakow ciastek czekolady itd to sie zgodze bo sama prawie w ogole nie podaje (raz lizak) Lena dostaje tylko flipsy a do picia czysta wode (gardzi sokami i wszystkim co woda nie jest)

ale co do wyciagania przez dziecko raczki w strone talerza to wydaje mi sie to lekko przesada
czy jak masz na talerzu przypuscmy ziemniaki z maselkiem i koperkiem i pulpecika z koperkiem to czy dziecko nie moze tego sprobowac???:confused: :baffled:
 
reklama
mnie dzisiaj moja córka wprawiła w osłupienie, na kolację zjadła:

200ml kaszki
pół dużej bułki kukurydzianej
pół banana
i jeszcze wołała amm ammm

więc dałam jej jeszcze 2 paluszki kukurydziane (długie flipsy)

potem podjadła na maxa mojego mleka:cool2:
 
no to niezły ten Twój Gagatek Osinko:-) Ig wprawdzie ciągle krzyczy mniam, mniam ale ..na krzyczeniu się kończy no i na obgryzaniu mojego nieszczęsnego cyca:baffled:

co do słodyczy- to już żałuję że to pytanie wogóle zadałam:eek:
 
ale co do wyciagania przez dziecko raczki w strone talerza to wydaje mi sie to lekko przesada
czy jak masz na talerzu przypuscmy ziemniaki z maselkiem i koperkiem i pulpecika z koperkiem to czy dziecko nie moze tego sprobowac???:confused: :baffled:

To w takim razie przesadzam, ale jakoś nie wyobrażam sobie, że nauczę swoje dziecko podjadania z cudzego talerza (nie tylko z mojego). Każde z nas ma swoją porcję, na swoim talerzu, a wyciąganie łapki w tym przypadku to wg mnie wyłącznie ciekawość, a nie głód.

Kolejny raz zauważam, że jakiekolwiek pytanie związane z podawaniem lub nie jakiegoś jedzonka kończy się burzą lub dopowiadaniem sobie kontekstów, których raczej autorka danego postu nie miała na myśli.
 
Czyli co kobietki... zakładamy klubik... KGMKNDSDCLiIS, czyli:

Klub Głupich Mam, Które Nie Dają Swoim Dzieciom Czekolady, Lizaków i Innych Słodyczy.

Chociaż ja jeszcze powinnam do jakiegoś klubu związanego z tym, że moje dziecko NIGDY nie jadło NICZEGO z mojego talerza - nawet jak wyciągało po to łapkę.

:-D :-D :-D Należę do obu....:-D :-D :-D
 
"Kolejny raz zauważam, że jakiekolwiek pytanie związane z podawaniem lub nie jakiegoś jedzonka kończy się burzą lub dopowiadaniem sobie kontekstów, których raczej autorka danego postu nie miała na myśli"

nietrudno to zauważyć Iwka:-( mnie się wydawało że forum ma właśnie służyć wymianie poglądów. Jeśli o coś pytam to nie po to żeby wywołać awanturę- po prostu interesuje mnie jak to robią inne mamy. jeśli według mnie mają rację, próbuję korzystać z ich doświadczeń, jeśli nie- może skorzysta ktoś inny.
a to w jaki sposób wyrażamy swoje zdanie to już raczej kwestia charakteru (i nie tylko...)
ale postaram się na przyszłość uniknąć potencjalnych "zapalników":-(
 
Mnie nie chodzi o niezadawanie pytań, bo to przecież byłoby bez sensu. Nie chodzi też o unikanie "zapalników", bo to kolejny bezsens.

Chodzi mi o to, że jeśli ktoś się czemuś zadziwił (np. ja a propos lizaka) to usłyszał teksty typu "głupota, przesada" itp. Widzę po prostu, że nie szanujemy zdania, a tym samym wyboru innych. Jedna osoba pisze, że się czemuś dziwi, druga odbiera to jako ironię i robi się bigos!!!

Ja kolejny raz podkreślam, że moim zdaniem w świecie tak bardzo zatruwanym chemią, mającym takie problemy z otyłością powinno się przemyśleć po dwa razy zanim coś się dziecku poda.
Nasze Maluchy zdążą się jeszcze najeść wszystkiego do oporu, a podawanie dziecku czegoś żeby np. miało chwilę radości jest dla mnie niepoważne, bo przecież taką radość można mu zapewnić w inny sposób niż np. podając słodycze.

Ale to jest moje zdanie, moja opinia o słodyczach i jedzeniu, no i mój wybór, że Szymon je to, a nie co innego...
 
reklama
pozwole sobie na mały komentarz......:tak: :tak: ja mam wrażenie że Niektóre z Was czasami się nakręcają same..;-) żadna z nas nie powiedziała że któras jest głupia...może prosze zerknijcie na moje poprzednie posty ..pisałam że uważam że macie racje i podawałam przykłady szwecji gdzie rodzice nie dają słodyczy......:tak: :tak: bo to kurcze wygląda tak jabym ja np. dawała Antkowi tony słodyczy a tak nie jest.....a Was ganiła że nie dajecie..(zresztą siebie daje tylko za przykład) dajcie spokój !!!!!! znowu burza i po kiego grzyba pytam się? i Robią się takie cholerne klany...te co karmią naturalnie, te co nie daja cukru, te co sadzaja na nocnik..i bóg raczy wiedzieć jakie jeszcze....to jest czasami irytujące .......
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry