lolcia81
Podwójna szczęśliwa mama!
Osinko, chyba po drugim roku życia, tak jak pisze koga.
Ja dawałam Mateuszowi juz ciastka z miodem i nic mu nie było.
A ja mam problem wprowadzaniem nowości u mojego syna bo on nie chce tknąć nic nowego
Mam wrażenie, że ciągle je to samo. Monotonia totalna. Niby nie mam sie czym martwić bo swoje waży ( może nawet za dużo) ale w sytuacjach wyjazdowych czy tym podobnych kiedy pod ręką nie ma zupy (bu zupiarz z niego straszny
) nie chce jeść niczego nowego. No, może chleb z masłem.
Wogóle to moje dziecko uwielbia nabiał - wszelkiego rodzaju jogurty, serki, twarogi, kaszki.
Ale ileż można tego jeść
Staram sie nie dawać mu tego tak dużo i urozmaicać mu dietę o inne rzeczy ale czasem jest ciężko.
P.S. Ogórka kiszonego nawet nie chciał wziąć do ręki
Ja dawałam Mateuszowi juz ciastka z miodem i nic mu nie było.
A ja mam problem wprowadzaniem nowości u mojego syna bo on nie chce tknąć nic nowego

Mam wrażenie, że ciągle je to samo. Monotonia totalna. Niby nie mam sie czym martwić bo swoje waży ( może nawet za dużo) ale w sytuacjach wyjazdowych czy tym podobnych kiedy pod ręką nie ma zupy (bu zupiarz z niego straszny
) nie chce jeść niczego nowego. No, może chleb z masłem.Wogóle to moje dziecko uwielbia nabiał - wszelkiego rodzaju jogurty, serki, twarogi, kaszki.
Ale ileż można tego jeść
Staram sie nie dawać mu tego tak dużo i urozmaicać mu dietę o inne rzeczy ale czasem jest ciężko.P.S. Ogórka kiszonego nawet nie chciał wziąć do ręki

) - cały dzień kręci się wokół mniam