reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

Osinko, chyba po drugim roku życia, tak jak pisze koga.
Ja dawałam Mateuszowi juz ciastka z miodem i nic mu nie było.

A ja mam problem wprowadzaniem nowości u mojego syna bo on nie chce tknąć nic nowego:no:
Mam wrażenie, że ciągle je to samo. Monotonia totalna. Niby nie mam sie czym martwić bo swoje waży ( może nawet za dużo) ale w sytuacjach wyjazdowych czy tym podobnych kiedy pod ręką nie ma zupy (bu zupiarz z niego straszny:-D) nie chce jeść niczego nowego. No, może chleb z masłem.

Wogóle to moje dziecko uwielbia nabiał - wszelkiego rodzaju jogurty, serki, twarogi, kaszki.:tak:Ale ileż można tego jeść:szok:Staram sie nie dawać mu tego tak dużo i urozmaicać mu dietę o inne rzeczy ale czasem jest ciężko.

P.S. Ogórka kiszonego nawet nie chciał wziąć do ręki:happy:
 
reklama
ja tez gdzies czytałam że po drugim roku.można miód podac ..:tak:

ale jak sobie przypomne to Antek pił mleko Nestle Junior z miodem ...i nic mu nie było ...ale w takim mleku to ilości miodu sa znikome...
Spróbuje dac miód ...zaczęłyście pisać o miodzie i tak mi się zachciało że musze kupic ...;-):tak:

A ja czy Wy kochane podawałyście już Maluszkom buraczki ..a jesli tak to w jakiej postaci?

Lolciu - u nas yogurty i kefiry i serek wiejski ciesza się największym zainteresowaniem Antka i kaszki także wczoraj jadł pierwszy raz małosolne ogórki ...wcześniej tylko kiszone....a najbardziej lubi chlebek razowy z masełkiem :tak::tak:
 
pytam o ten miód, bo zgłupiałam totalnie - koleżanka swojej 1,5 miesięcznej córeczce podaje do picia wodę z cukrem albo z miodem:szok:


a buraczki Agatka wcina od dawna - dodaję do zupki (utarte) albo robiłam duszone i też smakowały

a co sądzicie o młodej kapuście?? kusi mnie żeby dać Agatce (ona wcina ostatnio wszystko i w każdej ilości:baffled:) - cały dzień kręci się wokół mniam:cool2:
 
dzieki za informacje o buraczkach ...musze zatem spróbowac...:tak::tak:

Osinko - Agatka jest niesamowita ..je wszystko
a kapustka .. jest mniam....(Osinko - Ty tak smakowicie opowiadasz ...wyobrażam sobie jak pysznie gotujesz ...:tak::tak::tak:)myśle że jak dodasz ziółka .. to nie powinna miec wzdęcia...
 
Anik- podobno mozna juz rybke podawac..wiem że Kasiulla 23 podawała swojej Lence i z tego co pamietam dziecku nic nie bylo..a dała pange..

A te klopsiki to jak przygotowujesz .. to zapozycze przepis ok?:tak::tak::tak:
 
karolkaz - dziękuję :-) i faktycznie - uwielbiam gotować i piec ciasta
to ma też złe cechy... rośnie co nieco ;-) ratują mnie długie spacery, a mąż się zbuntował i koniecznie chce schudnąć, więc teraz warzywa na parze gotuję + duszone mięso - monotematycznie, ale zdrowo :-)


anik - rybki już można wprowadzać, moja Agatka zjadła odrobinę łososia zapiekanego, nic jej nie było, ale ryba jej średnio zasmakowała - spróbuję za jakiś czas pulpeciki rybne zrobić
 
ryby Lena wcina az jej sie uszy trzesa na parze z przyprawami

a mloda kapuste ostatnio tesc ugotowal i Lena zjadla cala miseczke taka szklana arcoruc (jakos tak sie pisze) i wolala o jeszcze - ale gazy pozniej miala ale u nas na szczescie dla niej to nie problem bo nawet mala pchla smieje sie jak pusci "baka" i probuje znow :szok::-D
 
ryby Lena wcina az jej sie uszy trzesa na parze z przyprawami

a mloda kapuste ostatnio tesc ugotowal i Lena zjadla cala miseczke taka szklana arcoruc (jakos tak sie pisze) i wolala o jeszcze - ale gazy pozniej miala ale u nas na szczescie dla niej to nie problem bo nawet mala pchla smieje sie jak pusci "baka" i probuje znow :szok::-D

U nas "bąki" tez smieszą strasznie:tak::tak::tak:Antek w głos sie smieje ...a jak zrobi kupke i ja sie wyglupiam a fu i tak przez nos mówie to powtarza to i tak się smieje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry