koga
Mama Maksa i Julka
karolka - buraczki już jak najbardziej - Maks je od kilku miesięcy gotowane
Osinko - chyba sobie w myślach czytamy - ja się też właśnie czaję z kapustą, już mam kupioną i czeka w lodówce i chyba nie wytrzymam i ugotuję Maksowi, z tą koleżanką to dziwne, ja się bałam Maksowi dac ten miód, ale to była odrobina i chciałam sprawdzić czy uczuli
Anik - myślę że spokojnie można rybę dawać, Maks już jadł i to smażoną - to znaczy taką ze środka, bez panierki i grilowaną no i .... surową, wędzoną i była pycha!
Osinko - chyba sobie w myślach czytamy - ja się też właśnie czaję z kapustą, już mam kupioną i czeka w lodówce i chyba nie wytrzymam i ugotuję Maksowi, z tą koleżanką to dziwne, ja się bałam Maksowi dac ten miód, ale to była odrobina i chciałam sprawdzić czy uczuli
Anik - myślę że spokojnie można rybę dawać, Maks już jadł i to smażoną - to znaczy taką ze środka, bez panierki i grilowaną no i .... surową, wędzoną i była pycha!
jeszcze bartek nie probowal
ale wstyd ;-)
;-)
Za to wsunęła nasze łazanki 

