reklama

Wprowadzanie nowych pokarmów

AniaM Przed nami 4 puszki Bebilonu Pepti 2 i idziemy do kontroli. Narazie skórka wydaje się ładniejsza.

Najtrudniej mi, kiedy dzieci coś jedzą, a Łukaszek woła DA i patrzy na mnie ze zmarszczonym czołem, jak dostaje coś innego do łapci. Pocieszam się tym, że niektórych smaków narazie nie zna i za nimi nie tęskni ;-) A i tak lekarka pozwoliła wprowadzić jogurciki, po których nie ma pogorszenia.
 
reklama
kati to nasze chlopaki maja podobne gusta:tak: slodkiegotez nie lubi
osinka tak se mysle zeby kacpra na oboz zywieniowy do ciebie podeslac;-)co ty na to?

a propo rabarbaru-tez chcialam ugotowac kompocik ale wyczytalam w "maluszku" ze nie polecany dzieciom bo ma za duzo szczawianow i cos tam cos tam..............ja uwielbiam i mysle ze przeciez troszke takowego kompotu nie zaszkodzi

a jak robicie kapuste-bo ja tak na slodko-kwasno i nie wiem czy mozna tak
 
kati to nasze chlopaki maja podobne gusta:tak: slodkiegotez nie lubi
osinka tak se mysle zeby kacpra na oboz zywieniowy do ciebie podeslac;-)co ty na to?

a propo rabarbaru-tez chcialam ugotowac kompocik ale wyczytalam w "maluszku" ze nie polecany dzieciom bo ma za duzo szczawianow i cos tam cos tam..............ja uwielbiam i mysle ze przeciez troszke takowego kompotu nie zaszkodzi

a jak robicie kapuste-bo ja tak na slodko-kwasno i nie wiem czy mozna tak

Sylwia - dawaj Kacperka, może przy Agacie podciągnie się jedzeniowo jak zobaczy mojego głodomorka:cool2:

dobrze, że nie za dużo dałam tego kompotu rabarbarowego, nie wiedziałam o tych szczawianach:baffled:
 
Patryk dzis dostal na sniadanei parowke:zawstydzona/y:Niania namawiala mnie juz od dawna zeby mu zapodac a jakos do parowek nie mam przekonania (chociaz moze te tutejsze ciut lepsze niz polskie, przynajmniej smakuja lepiej n o i kupilam drobiowe z 25%obnizka tluszczu) Przez ta temperature Patryk nic nie jadl przez 4 dni i dzis rano zlecialy mu z tylka spodenki w ktorych biegal w zeszlym tygoniu i byly w sam raz. Nie chcial kaszki, nie chcial serka i w koncu niania zrobila mu bulke z maslem i ugotowala parowke. Zjadl cala parowe i pol bulki.
 
kasiu super że Patrynio zaczyna jeść....oby tak dalej :)
a ja po waszych postach sie skusiłam i ugotowałam dzis kapustkę z warzywkami .........juz kiedys sie nią Patryk zajadał ....ale na śmierć zapomniałam że istnieje takie coś jak kapusta:)::).....jak to dobrze czasami na forum zaglądnąć:):)
 
kati: moze chlopak potrzebowal odmiany ;-)

czasem tak jest ze dziecko nie chce nic jesc, bo poprostu juz sie mu wszystko przejadlo.
ja mam tak z bartkiem czasem. ostatnio nei chcial za nic zjec swojej zupki, a keilbache na goracoz talerza mojej mamy wcial od razu :eek: :dry:
 
Madzia - mój Antek tak czasami robi ...ma swoje ulubione jedzonko na talerzyku i nie je ..marudzi ...czasami zacisnie tak usta że nic mu się nie da:-(a potem za chwilke widzi że ja jem cos i juz nastawia się i buziaczka otwiera i krzyk jest jak mu nie dam...a wczoraj z tej ciekawości władował się do lodówki i był taki szczęsliwy :-D;-);-)
A dzisiaj był na obiad Łosoś gotowany z koperkiem i zilonym groszkiem ..smakowało bardzo :tak::tak:
 
reklama
MagdalenaB chyba potrzebowal odmiany. :-)

U nas wczoraj byl tez losos tyle ze smazony. Patryk uwielbia. I fajna jest ta ryba bo sie nie rozlatuje i Patrykowi latwo sie ja lapie paluszkami.
W tej calej ameryce nie ma ani dorsza ani mintaja, jak juz to fladra ( i to dosc droga tutaj rybka choc w PL uchodzi za posledni gatunek)a i tak sie rozlatuje po 2 minutach smazenia.

Naszego lososia polalam pod koniec smazonka sokiem z limonki i posypalam koperkiem, pycha.

Niania dzis wyszla z propozycja ze bedzie mi gotowac obiady bo jej sie nudzi jak Patryk spi. Coraz bardziej jestem z niej zadowolona:-) Posadzila mi w ogrodku 3 pomidory, ogorki, rzodkiewke i koperek. Codziennie podlewa, pieli a nawet moj maz zlapal bakcyla bo wieczorami chodzi podlewac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry