Nie dziwię się, skoro ciągle Ty jesteś z córunią. Nie wyobrażam sobie nie iść spokojnie wykąpać albo ugotować czegoś. A co z mężem? Wiem, że Zuzia się przyzwyczaiła do Ciebie ale to nie może tak być, że Ty nie możesz iść do lekarza bo Zuzia chce być ciągle z Tobą.. Może trzeba jakąś terapię zastosować, coś w stylu uczenia dzieci spać w swoim łóżeczku.
