reklama

Wracamy do formy :)

antylopka ja przytyła 14 kg i jeszcze jakieś 3-4 kg mi zostały... ale biodra jakieś szersze jeszcze...a same piersi o ważą chyba z 20 kg na sztukę - bez kitu! wczoraj w wannie tak sobie je podniosłam i szok! Az zawołałam mojego S. bo z podziwu wyjść nie mogłam:D
u mnie wagowo tez piersi prowadza - szczegolnie przed karieniem:D
u mniu jeszcze brzuszek nie wrocil do stanu przedciazowego, ale mnie to nie dziwi, bo byloby zbyt idealnie.
ale kpilam sobie wczoraj bluzeczke, mini i kamizelke futrzana (oczywiscie ciagle mi zimno w piersi) juz w normalnym moim rozmiarze.
 
reklama
Antylopka - ty masz zakaz pisania na tym watku bo nas w kompleksy wpedzisz ;)))) ja po Nince mialam podobnie, a teraz juz mam 2,5 kg wiecej niz w pierszej ciazy, a zanosi sie na jeszcze ...
 
Ja mam doła bo po porodzie spadło mi 13 kg ( głównie dziecko i zatrzymana woda) a potem waga jak stanęła tak stoi od tygodnia... więc mam 12 kg w zapasie ...:eek::eek::eek: zarąbiście- do tego skóra jest bardzo sucha i rozlazła....bleee

Antylopka- zazdrość dupkę zżera :)
mamolka widzę, że jak zwykle my dwie mamy ten sam problem ;-) Tylko ze mi do tych 12 kg i suchej skóry dochodzi ogromny cellulit i masa rozstępów:dry: az wstyd sie ludziom pokazywac :cool2: Ale pokojnie do chrzcin spokojnie stracimy zbedne kg a latem bedziemy zaje***te laski:tak::-)
 
mamolka widzę, że jak zwykle my dwie mamy ten sam problem ;-) Tylko ze mi do tych 12 kg i suchej skóry dochodzi ogromny cellulit i masa rozstępów:dry: az wstyd sie ludziom pokazywac :cool2: Ale pokojnie do chrzcin spokojnie stracimy zbedne kg a latem bedziemy zaje***te laski:tak::-)

nie wspomniałam o cellulicie? a i o rozstępach na brzuchu...heheh mam i jedno i drugie ;/
 
ewwe, gufi - niestety w moim przypadku łata nie będzie skuteczna, bo nie miałam punkcji ani zzo - a to jest własnie w takich przypadkach robione -kiedy pmr wypływa. U mnie jest - prawdopodobnie - przepuklina oponowa gdzieś w okolicy piersiowej - tam zaczął się ból. Oczywiście to tylko moje domysły, bo zrobili mi tylko CT głowy, a o rezonansie w tym roku można pomarzyć:dry:. Objawy jednak wskazują jednoznacznie na podciśnienie wewnątrzczaszkowe.
Generalnie mam dość lekarzy i ich niekompetencji, szpitali i całej tej- pożal się boże- służby zdrowia:wściekła/y:. Leżałam tam 18 dni i żaden nie wpadł na pomysł co mi jest. Moje sugestie zlewali - ordynator - kawał chama- mnie wyśmiał, choć mówiłam, że mam medyczne wykszt. itp. (już nie wdawałam się w szczegóły gdzie pracuję i że jestem biegłą sądową w swojej dziedzinie). Znosiłam jego przytyki odliczając dni do wyjścia.

Zresztą nie tylko ja - dziewczynie, która leżała ze mną też po cc, kazał na obchodzie pokazać bliznę. A ona karmiła, więc zanim odłożyła dziecko i podwinęła koszulę, trochę czasu minęło. On zaczął krzyczeć, że się grzebie, a w końcu stwierdził:" ...no gdybym miał taki tłusty brzuch to też bym się wstydził pokazać..."
:szok:
Jak się pewnie domyślacie sam miał wyhodowany niezły bebech.

Co do powrotu do formy - mnie też spadek zatrzymał się na 11kg, ale niestety ja nie karmię. Co prawda też za dużo nie jem (wciąż jestem jakaś osłabiona, chora, blada - mam dość) ale waga se stanęła i juz. I na piersi tego nie zgonię....:-(
 
Ostatnia edycja:
cristalrose - to rzeczywiscie biedna jestes z tymi bolami. a co do szpitala i milgo pana ordynatora, to poprostu wlosy deba staja!!! a w koncu rodzilas w Matce Polce?
 
Wreszcie mogę się tu udzielić ;) Choć na razie nie ma się czym chwalić. W sumie w ciąży przybrałam 19 kg, po powrocie się szpitala 10 kg już spadło. Jeszcze "tylko" 9... ;)

Ale wyraźnie odpuchły mi nogi i spodnie zaczynają pomału na mnie wisieć - fajne uczucie ;) Brzuch nawet niezły, sam wsiąknął już znacznie, a pewnie sobie jakiś pas ścieśniający jeszcze kupię, żeby się w miejscu trzymał. Cieszę się, bo nic mi na twarzy nie popękało przy parciu (choć miałam wrażenie, że mam wielki fioletowy balon zamiast głowy ;)) i nie pojawiły się nowe rozstępy - wręcz przeciwnie: te na udach jakoś zniknęły :)
 
reklama
cristalrose - to rzeczywiscie biedna jestes z tymi bolami. a co do szpitala i milgo pana ordynatora, to poprostu wlosy deba staja!!! a w koncu rodzilas w Matce Polce?
Nie - jak mnie karetka zawiozła do Kopernika, to tam juz zostałam. I generalnie - jeśli chodzi o położne i atmosferę do rodzenia (że tak to ujmę;-) ) to jest tam ok. Opieka nad noworodkami też może być. No ale żeby nie było za różowo -jest taki pan ordynator. Krążą legendy o masażu szyjki w jego wykonaniu, ponoć każda po tym rodzi w ciągu godzin...(na szczęście ten zaszczyt mnie ominął;-) )
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry