ewwe, gufi - niestety w moim przypadku łata nie będzie skuteczna, bo nie miałam punkcji ani zzo - a to jest własnie w takich przypadkach robione -kiedy pmr wypływa. U mnie jest - prawdopodobnie - przepuklina oponowa gdzieś w okolicy piersiowej - tam zaczął się ból. Oczywiście to tylko moje domysły, bo zrobili mi tylko CT głowy, a o rezonansie w tym roku można pomarzyć

. Objawy jednak wskazują jednoznacznie na podciśnienie wewnątrzczaszkowe.
Generalnie mam dość lekarzy i ich niekompetencji, szpitali i całej tej- pożal się boże- służby zdrowia

. Leżałam tam 18 dni i żaden nie wpadł na pomysł co mi jest. Moje sugestie zlewali - ordynator - kawał chama- mnie wyśmiał, choć mówiłam, że mam medyczne wykszt. itp. (już nie wdawałam się w szczegóły gdzie pracuję i że jestem biegłą sądową w swojej dziedzinie). Znosiłam jego przytyki odliczając dni do wyjścia.
Zresztą nie tylko ja - dziewczynie, która leżała ze mną też po cc, kazał na obchodzie pokazać bliznę. A ona karmiła, więc zanim odłożyła dziecko i podwinęła koszulę, trochę czasu minęło. On zaczął krzyczeć, że się grzebie, a w końcu stwierdził:" ...no gdybym miał taki tłusty brzuch to też bym się wstydził pokazać..."

Jak się pewnie domyślacie sam miał wyhodowany niezły bebech.
Co do powrotu do formy - mnie też spadek zatrzymał się na 11kg, ale niestety ja nie karmię. Co prawda też za dużo nie jem (wciąż jestem jakaś osłabiona, chora, blada - mam dość) ale waga se stanęła i juz. I na piersi tego nie zgonię....:-(