myangel
Mamusia 01'07 i 11'10
myangel dzięki wieeelkie za pocieszenie - mam nadzieję,że roztępy tak jak piszesz będą mało widoczne latem;-) przykro mi ze musisz przechodzić przez to samo ale bardzo pocieszajace jest to co piszesz i teraz nie tracę nadziei ze jeszcze kiedyś założę bikini![]()
ja nic z rozstepami nie robiłam, faktycznie wziełam sie za siebie jak skonczylam karmic, karmiłam 11 miesiecy, zabrałam sie za diete w lutym a w maju na teneryfie zasuwałam w bikini i to dosyć skapym ;-) Jasne, ze rozstepy były ale naprawde opalone nie były tak widoczne
Dlatego ubolewam nad brzuchem bo jako jedyny mi ocalal w ciązy...
- a liczyłam, że w miarę dochodzenia do siebie naczynia będą mi się obkurczać i ciśnienie pmr wzrośnie. ...więc czekam i czekam i... nic. Gdyby nie kawa, którą pijam w dużych ilościach - to bym nie funkcjonowała. Odkąd wróciłam ze szpitala nie wychodziłam z domu i nie bardzo widzę taką możliwość. Normalnie odbiera mi to nawet radość z macierzyństwa:-( zwłaszcza w nocy - jak mały zacznie płakać i wiem, że muszę wstać to sama zaczynam wyć - z bólu i bezsilności. Beznadzieja:-(
- sama do tego doszłam, ze to podciśnienie wewnątrzczaszkowe . No i objawy są jak w zespole popunkcyjnym, a tego się nie leczy tylko czeka az samo przejdzie...
1,5 mies. powiadasz....hmmm, czyli cały okres połogu