Moja waga po ciąży mnie zabiła

( w ciąży w ostatnich dniach miałam jakieś 74 kilo, a po urodzeniu Boryska, w czwartej dobie, gdy już wróciliśmy do domu - moja waga pokazała.......UWAGA.......70 kg!!!!
zatrzymało mi się strasznie dużo wody, dziś już jej chyba nie ma, albo jest jej o wiele mniej, bo palce od stóp mają już szpary pomiędzy

i najszersze buty świata wchodzą mi na stopę

Waga z dziś to 66 kg, czyli do stracenia jeszcze 8....żeby wrócic do wagi sprzed ciąży.
Siostra mi mówi że w ciągu miesiąca zgubię wszystko a za dwa okaże się ze zgubię nawet więcej niż planowałam.
Najgorszy jest brzuch:/ jest duży i obrzydliwy. Nie dopinam się w żadną kurtkę sprzed ciąży, w żadną bluzkę... i dupa

ten sam problem z pomieszczeniem jej w jakiekolwiek spodnie sprzed ciąży

Ale cóż - czas jest naszym sprzymierzeńcem

liczę na to że będzie lepiej

