dziewczyny pocieszaciem mnie
)))) kiedys jak tu zagladałam to pogłebiła sie moja wagowa depresja. bo np. ktoras pisała ze jej 3 kilo został do zrzucenia. A dzis wreszcie sie normalnie czuje. waze 72 kg. jak wyszłam ze szpitala było 74. nie chudne i nie tyje choc raz miałam powrót do 74 kg. cwiczyc sie nie da przy dwójce, no i moze troche sie nie chce
. nie jesc sie nie da bo odkad karmie to mam wilczy apetyt. staram sie jesc mniej ... bez napadów obzarstwa... zobaczymy co z tego wyjdzie.
Ja wiem że 8 min wydaje się krótko ale tu nie chodzi o wysiłek na jeden raz tylko o systematyczność