reklama

Wrzesień 2009

reklama
liiiviia ja też mam zonka ze stopami - co wieczór mężul szoruje i sie nadziwić nie może jak można tak stopy zabrudzić - jakby mi takprzyszło nagle na porodóke jechać to mam już naszykowane te niebieskie nakladki na buty co sie w szpitalach powinno nosić, bo inaczej to istny wstyd :P
co do wstawania z łózka to też szaleje - sama nie daje rady :)

do mnie też mama dzień w dzień dzowni czy urodziłam, a jak nie odbieram to dzwoni do upadłego, bo myśli, że rodzę! plus kilka kolezanek co dziennie sie dopytuje - flustracja masakryczna!
już nawet mężul mnie wkurza pytaniami jak się czuję!

.... a mały siedzi w uparte i tylko po żebrach kopie...
mnie tam jeszcze boleć może, ale wczoraj kolezanka stwierdziła ze jak maly sie tak wierci to się z siniakami urodzi i od razu z porodówki na policje mnie wezmą za znecanie się nad dziecięciem.....;)
 
elaine doskonale cię rozumiem z tymi pytaniami, drugie pytanie nachalne to płeć i imię dziecka, jakby to było najważniejsze? i czy wraca się do pracy po macierzyńskim? :wściekła/y: no sorry, niech ja najpierw urodzę a w pracy już pytają czy wracam? :wściekła/y::wściekła/y: dziś chyba wybuchnę albo pęknę - jedynie pocieszenie to że dzidzia była by już na świecie hihihi :tak:
 
Jarzębinka zostaje mieć nadzieję, że ta położna poszła juz na emeryturę. Teraz lekarze zalecaja jak najszybsze wyjście na spacer, oczywiście nie do marketów, bo tam to najlepiej po ukończeniu 2 miesiąca, chodzi o skupiska ludzi i zarazki tym bardziej, że jesień to czas grypy i innych choróbsk.A przecież w szpitalu też jest jasno, szczerze mówiąc nie słyszałam o czymś takim. Zawsze się śmiejemy z mojej babci , która swoją córkę trzymała 6 miesięcy w domu , bo urodziła sie w listopadzie, no ale to było prawie 60 lat temu
 
a co do stópek to ja mam na wszelki wypadek skarpetki przyszykowane i jak to moja siora mówiła, która w skarpetkach rodziła, że od razu założyła bo nie miała zamiaru się zastanawiać czy oby pięty miała dobrze wyszorowane :-):-) no albo przynajmniej 1 parę tych stopek na buty wziąć bo u nas po korytarzu będzie można chodzić i pod prysznic to te stopy to i tak się robią schodzone :rofl2:
 
naftalanek trzymaj się i powodzenia
elaine te pytania tez mnie dobijają- jeszcze chodzisz? na kiedy masz termin?a brzuszek juz opadł?i do tego moja córka codziennie dzwoni i pyta "gdzie jesteś w domu czy w szpitalu?"
 
Byłam u fryzjera-wyprawa konkretna kilka przecznic;-)Od pzryjścia brzuch mam twardy jak kamień i wolę nie leżec bo wtedy boli bardziej.Zazdroszczę nemesis:-)Też bym chciała taki expres...
naftanalek-kciukasy zaciskam!
Dziś usłyszałam od aptekarki czy blizniaki będą...:szok:wiem ze brzuchol ogromny ale bez jaj...
 
a ja wybrałam się do sklepu kilka minut od domu i wracając przeglądałam rachunek i oczywiście nie zauważyłam krawężnika - runęłam jak długa, kolana mam zdrapane , łokieć to samo , zakupy zbierali ludzie, mówię wam te ciężarówki to mają ciężko. Mam nadzieję ,że z małym wszystko ok. w każdym razie rusza się a ja czekam co z tego wyniknie
 
reklama
Ja jak wstaje z lozka to mnie maz z tylu popycha :-D a mam niskie lozko wiec jeszcze gorzej ... ale dobrze ze dosiegam reka do futryny :-D nie moge sobie wyobrazic jak to bedzie po porodzie normalnie wstawac i sie zginac w brzuchu albo zapinac spodnie na guzik albo wogole jak nic mnie nie bedzie kopac czy gniesc ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry