reklama

Wrzesień 2009

ja właśnie przeżyłam szok i zastanawiam się gdzie urodzę. Mam koleżankę wrześniówkę, która miała skierowanie na cc. Pojechała dzisiaj do szpitala a stamtąd odesłali ją do domu. Wyjęli krążek i kazali czekać do porodu naturalnego. Lekarz stwierdził, że nie ma w W-wie na dzień dzisiejszy wolnych miejsc i niech lepiej nie rodzi w najbliższej dobie. To jakiś koszmar. My żyjemy w Polsce?:szok:
 
reklama
Korzystam z chwili że mąż jeszcze kawę pije ale zaraz jedziemy do szpitala i mogę rodzić:) ale denerwuję się ....:( trzymajcie kciuki.

kciuki zaciśniete i czekamy juz na wieści po porodowe :tak::-D:tak:

czy to hormony? czy za bardzo się przejmuję wszystkim? do bani z tym wszystkim, już bym chciał tulić swój skarb w ramionach

pewnie na finiszu to juz wszystko daje nam sie we znaki - hormony, zniecierpliwienie, oczekiwanie i ........ :tak: ale już bliżej niz dalej i będie tylko lepiej :tak:

Teraz przypomniało mi się- jak Wasze brzuszki wytrzymują ten 9 m-c? Czujecie naciągniętą skórę? Macie rozstępy?

co do rozstępów, to odpukać na chwile obecna ani jednego i mam nadzieję, że juz tak zostanie :tak: a brzuszek to czuje juz od kilku dni taki naciagniety :tak:

a ja wybrałam się do sklepu kilka minut od domu i wracając przeglądałam rachunek i oczywiście nie zauważyłam krawężnika - runęłam jak długa, kolana mam zdrapane , łokieć to samo , zakupy zbierali ludzie, mówię wam te ciężarówki to mają ciężko. Mam nadzieję ,że z małym wszystko ok. w każdym razie rusza się a ja czekam co z tego wyniknie

całe szczęście, że tylko na zadrapaniach i siniakach sie skonczyło..... oj tak ciężarówki mają ciężko :tak:

ja właśnie przeżyłam szok i zastanawiam się gdzie urodzę. Mam koleżankę wrześniówkę, która miała skierowanie na cc. Pojechała dzisiaj do szpitala a stamtąd odesłali ją do domu. Wyjęli krążek i kazali czekać do porodu naturalnego. Lekarz stwierdził, że nie ma w W-wie na dzień dzisiejszy wolnych miejsc i niech lepiej nie rodzi w najbliższej dobie. To jakiś koszmar. My żyjemy w Polsce?:szok:

i takiej sytuacji tez sie troszke obawiam w Poznaniu, na okrągło trąbia w telewizji, że w Poznaniu jest babyboom i ciężko z miejscami, a jazda gdzies pod Poznań to mi się nie uśmiecha :szok: ale mam nadzieję, że jak przyjdzie na mnie kolej to łożko będzie czekało :tak::-D:tak:
 
jak tak was czytam to aż mi lepiej bo widzę że nie tylko ja mam takie beznadziejne dociekliwe towarzystwo i że nie tylko ja ryczę - jeszcze na poprawę nastroju włączyłam sobie grę, powybijałam kilku piratów, postrzelałam i aż mi lepiej :-D:-D:-D
 
No kochane po całym dniu pełnym wrażeń, spacerków i innych przyjemności i ja ide się chyba utulić do snu. Jestem już mocno zmęczona, brzuch leciutko się stawia, wiec pora położyć się spać, jutro moja data-4 rocznica ślubu, może synuś nam zrobi prezent:)
a jak nie to w piątek wizyta, może dowiem się coś więcej.
Spokojnej nocki i ródźcie tak dalej, co by długo nie czekać za wszystkimi:)
 
ja wlasnie wrocilam z zakupow:-) Pelna siatka slodyczy:-D, pyszne bagietki, serki, nektarynki, truskawki no i lody mniam mniam

jestem przygotowana na jutro:-):-) mam wszystko co potrzebuje, moge spokojnie isc spac.....tylko jeszcze moze jakas druga kolacyjka:sorry2: i do lozeczka

trzymam kciuki za wszystkie rodzace:-D :tak:
 
reklama
Witam :-)
Ja dzisiaj noc miałam bez sensacji (za wyjątkiem kilku małobolesnych skórczy - ale to normalka u mnie ostatnio), oprócz tego że jak co dzień obudziłam się cała spocona ... nigdy nie podejrzewałam, że tak znienawidzę lato :wściekła/y: :angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry