reklama

Wrzesień 2009

Kochane pisalam cis do Kroptusi i otrzymalam..

"Czesc. Przepraszam ze sie nie odzywam, ale jestem w szpitalu z małym ok ale ja mam przeboje. Wczoraj dostałam silnego krwotoku z rany okazało się ze peklo jakies naczynir i zrobil sie krwiak, duzo pisac, wystraszylam sie bo wszystko we krwi i nie mogli zatamowac mimo ze zglaszalam sulny bol potraktowano mnie z gory jak histeryczke ze przesadzam a potem sami panikowali. Do tego mam problemy z karmieniem, mały pogryzł do krwi i nie moge karmic. Pozdrow dziewczyny"
 
reklama
Ja witam się i też od razu żegnam
Dzisiaj jakiś bardzo zabiegany dzień że od rana nie miałam czasu do Was zajrzeć.
Z rana byłam na badaniach i oddać kolejny posiew z kanału szyjki macicy żeby zobaczyć czy antybiotyk wybił tą głupią klebsielle - wynik we wtorek to zobaczymy.
Jak zazdroszczę wam tych czopów, skracających się szyjek i w ogóle. Już bym chciała urodzić bo puchnące nogi i drętwiejąca prawa ręka doprowadzają mnie do szału. Na tą drętwiejącą rękę gin powiedział że jak nie przejdzie do 2-go września to weźmnie mnie do szpitala. A we mnie jakby piorun strzelił... pytam czy do porodu... a on że nie... że na tą rękę... to ja z wielkim krzykiem że nie zamierzam kolejny raz leżeć w szpitalu a nie daj Boże czekać tam do terminu bo chyba nie ma nic gorszego niż oczekiwać na ten dzień w szpitalu leżąć i patrząc w sufit:-(:-(:-( Chyba nie może mnie zmusić żebym się zgłosiła do szpitala? Przecież będą się pukać w głowę na izbie przyjęć jak im powiem że zgłaszam się bo mi ręka drętwieje:-D:-D
Naftanalek jeszcze nie urodziła... skurcze stały się nieregularne więc pewnie sobie biedna poleży.

Dobranoc... słodkich snów życzę no i żeby przez noc któraś z nas się jeszcze rozpakowała bo na co czekać;-) Do jutra
 
Witam :-)
ewusek ty mnie nie strasz, ze w Rybniku jakaś epidemia szaleje!:szok: Mam nadzieję, że to po prostu to osławione oczyszczanie się organizmu, a nie jakieś grypy żołądkowe!
moniczkaleg83 super, ze już jesteś w domciu, ciesz się Gabrysią :-), powodzenia w opiece nad małą :tak:
kroptusia - współczuję :-(
Miłego dnia wszystkim życzę :tak:
 
a ja jeszcze w dwupaku:sorry2: czekałam wczoraj na skurcze doczekałam się tylko 4 + paraliżujący ból kręgosłupa hmm co i ustąpiło po 22 wykończona i głodna poszłam spac... jeszcze od wieczora była druga częśc czopu i nic tak więc sobie pewnie poczekam razem z Olghą:-) bo przecież macie racje ze nie mogę się w kolejke wpychac:tak: kultura obowiązuje hehe
A tak naprawde to niewiem czego mam się spodziewac? Wczoraj od rana miałam rozwolnienie to myśle pewnie organizm się sam oczyszcza ok... to pomyślałam ze nie bede nic jadła ale o 21 juz nie wytrzymałam i coś wszamałam:-):-) czekam dalej jak się doczekam hehe
Kroptusiu dziewczyno czy ty musisz tak cierpiec... boszeee współczuje ... same komplikacje, ale trzymam kciuki:tak:
Moaniczkaleg Zazdroszczę ci dzidziulka w domku:tak: też już chce tylko ewidentnie mój ma fochy i to po mnie:-D Dużo zdrówka życzę!!!
 
Witam.Żadko tu do Was zaglądam ,ale nie mam zbytnio czasu jak na ciężarną jestem strasznie zabiegana:-)-męczy mnie juz to bo brzuszek coraz niżej termin porodu na nosie a ja jak szalona latam i sprawy załatwiam:eek:-a właściwie mam 2 domy na głowie:-(-moich rodziców(wyjechali do Belgi i zwierzyne musze wypuszczać i dokarmiać)oraz domek w którym mieszkam ze swoim Miśkiem:happy2:
Gratuluje dziewczynom które mają już poród za sobą:-)To jest moja pierwsza ciąża i na samą myśl o porodzie włosy mi się jeżą na głowie.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę:-)



 
Witam mamusie :happy2: Ale dzis ziiiiiimno ... ale mnie to cieszy :tak: Nocka nawet przespana poza tradycyjnym wstawaniem na siku ;-) Ten tydzien zlecial mi piorunem :baffled: dopiero byl poniedzialek i sie martwilam ze tyle jescze do piatku odliczajac do poniedzialkowej wizyty a tu juz :shocked2: oby tylko cale zycie tak nie uplynelo ....
My tu narzekamy ze jeszcze nic i nic ale pomyslmy jak szybko ta ciaza zleciala ... przynajmniej mi :shocked2: ciagle pamietam jak wczoraj jak test robilam :happy2:
Siedziac tak w danej chwili to sie juz nie chce i juz sie tak tego wyglada... a mnie dobija ze sporo was dzieli juz tylko kilka dni i nic sie nie dzieje a co mowic ja :sorry2:
Ale nie obejzymy sie a nasze szkraby zaczna chodzic i "100 pytan do" ;-)
Życze milego dzionka :tak:
 
Liivii nie chcę Cię martwić ale w tym czekaniu to pies jest pogrzebany. Ciąża zleciała a zobaczysz jak zleci macierzyński. Wówczas to dopiero czas leci. I z tego powodu najbardziej się martwię. Chciałabym już mieć maleńką na świecie, ale z drugiej strony czym dłużej posiedzi na miejscu tym dłużej posiedzę w domu z Olą.
 
Ano niestety .... tak sie spieszylo do tej "osiemnastki" a ktos kiedys madrze powiedzial ze od tych urodzin to juz zycie leci piorunem .... a jak juz zaczelam pracowac to calkowicie :baffled: przeraza mnie to ...

Kurcze juz coraz wiecej z nas sie "otwiera" ;-) to na nas leci jak fala a my polecimy juz teraz jak pionki po kolei ... a najlepsze jest to ze czasem sie nikt nie spodziewa ... rano cos robisz a wieczorem nagle cie lapie .... boje sie :oo:
 
reklama
Witam w ten przesłoneczny dzionek (wolałam wczorajszy było chłodniej)
no widzę że już powroty z malenstwami do domów zaczęły się cudownie.
moniczkaleg83- mam wrażenie że to jednak grypa :baffled: bo to oczyszczanie to tak tóż przed może się odbywać, choć lepiej gdyby to było właśnie TO
kroptusia- niech się 3-ma, będzie oki.
no a moniczka ma już przy sobie małą :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry