reklama

Wrzesień 2009

reklama
Witam późną wieczorową porą nadal w dwupaku:-)Dziś miałam dzień pełen roboty-wrócili moi rodzice i troche musiałam się pokrzątać po starych kontach(znaczy się złapałam sie za sprzątanie i gotowanie-spagetti:-p:-)) Rodzice wrócili strasznie wychudzeni:sorry:Moje Kochanie latało z kosiarką ale musiał przestać bo deszcz się rozpadał.
Męczą mnie mini skurcze rozwarcie jest.Jutro znowu na KTG po obiadku.Misiek stwierdził że napewno jutro zostane już w klinice-to się okaże:eek:Naj śmieszniejsze jest to że jak on coś powie to przeważnie ma racje.Mówił że bendzie chłopiec i fakt bendziemy mieli synka,mówił że w terminie nie urodze i nie urodziłam:eek::eek::eek::eek:Troche to dziwne ale jak narazie ma tylko racje.heh ciekawe jak długo:eek:;-);-)
Zobaczymy co bendzie jutro-czy mnie zostawią czy odeślą do domu.Wczorajsze KTG w sumie zerowe nie było jeśli chodzi o skurcze a odesłali mnie.Jakoś to bendzie:cool2:
 
Dziewczyny przestancie, normalnie nic tylko jedzenie:laugh2::laugh2::laugh2:jestem niby taka najedzona ale jak Was czytam to hmmmm zjadloby sie to i owo;-):tak:

olgha dzieki za cenne info odnosnie zywienia:tak:
Elunia Ty to kochana wdze szalejesz z tym sprzataniem:tak:
Szyszunka a co u Ciebie:confused:
Mili384 no ciekwe czy M ma racje jesli chodzi i narodziny Waszego synka...powodzenia jutro:-)

U mnie rutyna stalo sie to ,ze tak okolo 24 M robi mi kaszke bananowa, zjadam cala miche mniammmmmmmmm:rofl2:
 
mili a jakie ci te skurcze wyszły na KTG? Jak się dowiem,to może zrobię jakieś rozeznanie i będę bardziej zorientowana,kiedy oni uznają to już za skurcze,a kiedy po prostu nic nie mówią.:-p
Nie wiem czemu,ja mam z kolei przeświadczenie,że będę miała wywoływany poród...To chyba przez ten pobyt na patologii ostatnio; jedna dziewczyna miała wywoływanie oct (w sensie oksytocyna) na 7 dzień po terminie (bo przez 7 dni słyszała tylko "Czekamy" :-D),a druga miała troszkę gorszą sytuację,bo stwierdzili u niej za mało wód płodowych i dojrzałe łożysko,a była coś w 37 tc,no i też ją zabrali na oct,ale niestety bardzo źle na to zareagowała,dostała drgawek i gorączki,traciła przytomność,no i skończyło się na CC. Na szczęście wszystko ok.
W każdym razie to takie dziwne...Idziecie do szpitala, słyszycie "Dobra,to o 14:00 bierzemy panią na oct" i...no,jak planowany poród prawie. Chyba przeżywa się wtedy wszystko bardziej świadomie,bo to nie jest takie spontaniczne jak w "normalnych" warunkach np. w domu odejście wód,panika i na porodówkę...ale nie wiem,może się mylę.:sorry:
Ale się rozpisałam. Mała dzisiaj ma zdecydowanie lenia,bo coś mi się mało rusza...Z liczby ruchów wynika,że jest ok,nie panikuję,tylko znowu zaczynam się nastawiać,że jak jest mniej ruchów,to może już coś..teges...:-D
 
Wlasnie pisalam posta i calego przez nieuwage skasowalam:wściekła/y:
A juz mialam tyle naskorbane.
Tak wiec w skrocie: skurcze mam, ale fazami (dzisiaj KTG do 70-80 co 10 minut). Rozwarcie juz na 2 cm. Mam wrazenie, ze miesiac bede rodzic. Glowka pewnie uciska juz na cewke i przez to wstaje w nocy co 2, a nie co 1 h do kibelka. Musze nawet sie pochylic, zeby wyproznic pecherz. Jak normalnie siedze, to nie leci. Mala objela juz totalna kontrole nad moimi "ujsciami". Siedze w domu i czekam na skurcze z bolami nie do wytrzymania. Ale te moje sa tez bolesne, meczace, bo spac nie moge. Jestem ciekawa, ile mnie jeszcze tak pomeczy...
 
Wlasnie pisalam posta i calego przez nieuwage skasowalam:wściekła/y:
A juz mialam tyle naskorbane.
Tak wiec w skrocie: skurcze mam, ale fazami (dzisiaj KTG do 70-80 co 10 minut). Rozwarcie juz na 2 cm. Mam wrazenie, ze miesiac bede rodzic. Glowka pewnie uciska juz na cewke i przez to wstaje w nocy co 2, a nie co 1 h do kibelka. Musze nawet sie pochylic, zeby wyproznic pecherz. Jak normalnie siedze, to nie leci. Mala objela juz totalna kontrole nad moimi "ujsciami". Siedze w domu i czekam na skurcze z bolami nie do wytrzymania. Ale te moje sa tez bolesne, meczace, bo spac nie moge. Jestem ciekawa, ile mnie jeszcze tak pomeczy...

tak patrze na twoj suwaczek a tam tyle dni do porodu ci zostalo co mi:tak:;-)tylko u ciebie juz rozwarcie i ogole a u mnie nic :sorry:cisza:-(
 
ja żeby się móc załatwić to muszę się odchylić wręcz się opieram plecami o ścianę i dopiero wtedy leci :szok:
dziś w nocy pierwszy raz miałam niejakie skurczybyki i mały nogę wkładał mi chyba do kanału i tak bolało że szok :crazy: i strasznie ruchawy się zrobił no i czuć że strasznie silny jest .... tak się rozpycha i tak kończyny wystają z brzucha że aż się czasem boję :no:
 
reklama
Elaine kup sobie bezalkoholowego lecha - pyszny.
Mnie dzisiaj leciutko zgięło bo zrobiłam na obiad zapiekankę z bakłażanów więc trochę się nastałam przy patelniach. Teraz idę wtrząchnąć loda Romero - mniam.
A zgaga już jest nie do wytrzymania...leki nie pomagają.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry