Witam niedzielnie
Kolejna noc ze spacerkami, ale nie jest źle.
Wczoraj wybraliśmy się na zakupy, bo chcemy zrobić "dziadkom" prezent z okazji narodzin wnuczka/i -kupujemy cyfrowe ramki fotograficzne. Oczywiście kupiliśmy i w domku 1 okazała się zepsuta.Teraz trzeba jechać oddać i znowu niedziela przeleci, eeeeee.Tylko się wkurzylam, bo mamy daleko do tego centrum handlowego.Trudno.
Ja na razie mam zamiar wytrzymać jeszcze ze 3 tyg, więc nie mam jeszcze połowy tych problemów co Wy "na dniach". Zostało nas jeszcze trochę. Brzuszek mi się napina, ale nie mogę powiedzieć, że boli, Raczej kłopoty to mam z oddychaniem jak się kładę bo maleństwo strasznie uciska u góry i nieraz budzę się jakbym nie mogła powietrza złapać. Jeszcze trochę...
Miłej i spokojnej niedzieli.