reklama

Wrzesień 2009

reklama
Witajcie, co do karmienia to moja Mała też by jadła tylko i jadła. Moim wybawcą okazał się smoczek, dzięki niemu oszukuję Alcię i znacznie wydłużam przerwy między karmieniem.

moj maly tez ciagnie smoka :tak: dalam mu juz w szpitalu i tak sie pierwszym razem zassal ze myslalam ze polknie ale niestety przy karmieniu to mi nie pomaga juz cwaniak wie ze to nie to i jak glodny to wyplowa
 
Witam:-) Co do starszego rodzeństwa to ja nie mogę narzekać na swoją córcię, choć bardzo się obawiałam różnego rodzaju buntu lub zazdrości z jej strony a ona po prostu jest aniołkiem, jak przychodzi z przedszkola to ma tyle swoich zajęć i zabaw z tatusiem, że niekiedy tylko ma 5 min dla swojej młodszej siostry:-)Ale moja kuzynka była ze swoją 3,5 roczną córką u psychologa bo wyprawiała straszne rzeczy żeby tylko zwrócić uwagę na siebie i żeby odciągnąć mamę od malutkiej;-);-)
Ja też używam pampersów Dada i uważam, że jak na swoją cenę to są bardzo dobre, nie mam za to dobrych wspomnień z Huggies, dla mnie beznadziejne:no::no:
Mnie też się wydaje, że pokarmu mam coraz mniej i ostatnio rozmawiałam ze świetną panią doktor doradcą laktacyjnym i tak najczęstszym błędem popełnianym przez mamy to za szybkie dostawienie dziecka do drugiej piersi ( jedno karmienie powinno być z jednej piersi, drugie z drugiej) i kochane co mnie zaskoczyło na maxa to podawanie dziecku smoczka!!!Podczas karmienia piersią dziecko pracuje przede wszystkim języczkiem a ssąc smoczka pracują policzki i powoduje to problem potem z efektywnym ssaniem piersi:no::no:A ja kochane moje zrobiłam i jeden i drugi błąd:shocked2:Ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że jeszcze trochę pokarmię małą;-)Bo jak powiedziała mi pani doktor , pokarm najpierw jest w głowie a potem dopiero w piersiach:tak::tak:
 
Ja taki błąd zrobiłam przy pierwszej córce, ona nia ssała mocno, wiec dosłownie musiał jej cyc w buzi wisieć, jak jej leciało, to było ok, potem spazmy, wiec ją przystawiałam szybko do drugiej piersi, znów jej leciało i "najadała" się. ale jej to nie wystarczało, szybko była głodna, zaczęłam przepajać a potem dokarmiać. Smoczek dostała w 2 tyg...........tak zakończyłam karmienie w 5 mies-miała juz tylko raz cyca "na deserek". mleka nie było już........
Teraz zrobiłam tak jak każą-jedno karmienie jedna pierś, smoczek jest tylko na wielkie wielkie awarie jak np chrzest i tyle, poza tym nie chce go ssać......i 2 mies już prawie karmimy sie TYLKO cycusiem! nie dostał ani ml niczego innego:) to mój uważam sukces ogromny.

No i lecę, bo płacze......
 
Dziewczyny wystawiłąm ubranko Gabrysi do chrztu, jest w stanie idealnym gdyby któraś była zainteresowana zapraszam :Śliczne Ubranko do Chrztu (797578880) - Aukcje internetowe Allegro;-)
001_zmniejszacz-pl_8512.jpg
 
ja muszę się przyznać, że czasem jak jestem zmęczona ciągłym użeraniem się to z jedną to z drugą, serwuje małej sztuczne mleko - tylko raz w ciągu dnia. Daje Bebiko. Starsza się na nim wychowała i żyje:-). Robię to dla własnej wygody. Mała jak się uwiesi to wisi i wisi. A ja czasem mam takiego kaca, że wyszłabym i zostawiła je same. Niestety nie ma mi kto pomóc i muszę radzić sobie sama. Są dni, ze jest mąż i wtedy jest lżej. Chyba nie jestem dobrą mamą. Nie porafię sobie poradzić z dwójką. Przeważnie któraś zawsze wyje. O mamo to dopiero jest cyrk. Na starszą ciągle krzyczę. I dostało jej się już w dupcię. Wszystko robi mi na złość. A Ala jest przytulaśna i nie wiem jak mam zająć się starszą jak tamtej nie mogę odłożyć bo zaraz wyje. Już wszystkiego próbowałam, kołyski, bujaczka, wózka nic nie pomaga. Najlepiej u mamy. A starszej w to mi graj. Strzela focha co chwila. Dziewczyny jak dajecie sobie radę? Czy tylko ja jestem taka niezaradna?
może starsza jest po prostu zazdrosna- przytul ją częściej, wiem ,że mało jest czasu ale jak maluch chwile popłacze nic mu nie będzie. Biedne te nasze starsze dzieciaczki- moja ma wprawdzie lat ale też widzę czasem ,że brakuje jej mamy tylko dla niej.Staram sie zrobic czasem cos tylko ze starsza corką - pogrzebać w necie czy wyjść na zakupy , ale czasu jest malutko.I na pewno jesteś dobrą mamą- wszystkie mamy takie dylematy i problemy
 
Cześć

Widzę, że chyba przechodzimy kryzys pierwszego miesiąca. Juz się zastanwiałam czy ja jestem STRASZNA MATKĄ. momentami najchtniej bym sie zawinęła i uciekła. Chociaz na swojego małego narzekac nie moge je, spi. A jak nie śpi to nie płacze. Tez daję butlę-lecze brodawki. Teraz krmienie urosło do godzinnego rytuału. :wściekła/y: Najpierw prawy Cycuś (w miare zdrowy) pół godziny, potem gotowanie butli, wody i przygotowanie mleka lub podanie odciągniętego ( co ma miejsce co drugie karmienie bo kiepsko mi idzie ściąganie) a następnie odciąganie z lewego cycusia, którego małemu nie daje. W sumie wychodzi nam ok godziny a czasami nawet dłużej. Mam nadzieję, że do środy wyleczę brodawkę. Znowu przyjeżdż doradca laktacyjna i bedziemy dalej walczyc o karmienie piersia. Ja tez mam straszne obawy do przejści\a na butelkę. Chociaż ostatnio własnie wszyscy mnie pocieszają, zebym się nie martwiła jesli nie utrzymam laktacji i własiwie z kim nie rozmawiam to karmił z różnych przyczyn właśnie butlą. Ale przecież JA!!! pierwszego karmiłam ponad rok piersią a w tym pięć miesięcy TYLKO!!!!! piersią więc jakbym mogła tak się poddać. CHolera mnie bierze co znaczy presja..

jak juz skończysz leczenie piersi - mnie sie udało po prawie 3 tygodniach -to kup herbatkę Hippa dla kobiet karmiacych, po niej wrócił mi pokarm w takich ilościach jak przed problemami. Tez męczyłam sie z odciąganiem - koszmar . Mam koleżankę , która nigdy nie dała dziecku piersi tylko odciągała pokarm przez 5 miesięcy - nie wiem jak ona to robiła - to zajmuje tyle czasu
 
To prawda z tymi naszymi starszakami........ u mnie tez było sporo zazdrości, ale mądre słowa powiedziała mi połozna....wiesz co się robić, jak Bartuś śpi? poświęcasz czas Amelci! i to zdało egzamin, na początku jak ja odpoczywałam i zajmowałam sie noworodkiem, amelcia była straszna, teraz jak mały jest już ciut wiekszy, to angażuję ją we wszystko i staram się poświęcać jej jak najwięcej czasu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry