Moniczkaleg83
Fanka BB :)
A ja założyłam a co;-)i zapraszam na plotki hi hi
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Witajcie, co do karmienia to moja Mała też by jadła tylko i jadła. Moim wybawcą okazał się smoczek, dzięki niemu oszukuję Alcię i znacznie wydłużam przerwy między karmieniem.
dalam mu juz w szpitalu i tak sie pierwszym razem zassal ze myslalam ze polknie ale niestety przy karmieniu to mi nie pomaga juz cwaniak wie ze to nie to i jak glodny to wyplowa


A ja kochane moje zrobiłam i jeden i drugi błąd
Ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że jeszcze trochę pokarmię małą;-)Bo jak powiedziała mi pani doktor , pokarm najpierw jest w głowie a potem dopiero w piersiach

może starsza jest po prostu zazdrosna- przytul ją częściej, wiem ,że mało jest czasu ale jak maluch chwile popłacze nic mu nie będzie. Biedne te nasze starsze dzieciaczki- moja ma wprawdzie lat ale też widzę czasem ,że brakuje jej mamy tylko dla niej.Staram sie zrobic czasem cos tylko ze starsza corką - pogrzebać w necie czy wyjść na zakupy , ale czasu jest malutko.I na pewno jesteś dobrą mamą- wszystkie mamy takie dylematy i problemyja muszę się przyznać, że czasem jak jestem zmęczona ciągłym użeraniem się to z jedną to z drugą, serwuje małej sztuczne mleko - tylko raz w ciągu dnia. Daje Bebiko. Starsza się na nim wychowała i żyje:-). Robię to dla własnej wygody. Mała jak się uwiesi to wisi i wisi. A ja czasem mam takiego kaca, że wyszłabym i zostawiła je same. Niestety nie ma mi kto pomóc i muszę radzić sobie sama. Są dni, ze jest mąż i wtedy jest lżej. Chyba nie jestem dobrą mamą. Nie porafię sobie poradzić z dwójką. Przeważnie któraś zawsze wyje. O mamo to dopiero jest cyrk. Na starszą ciągle krzyczę. I dostało jej się już w dupcię. Wszystko robi mi na złość. A Ala jest przytulaśna i nie wiem jak mam zająć się starszą jak tamtej nie mogę odłożyć bo zaraz wyje. Już wszystkiego próbowałam, kołyski, bujaczka, wózka nic nie pomaga. Najlepiej u mamy. A starszej w to mi graj. Strzela focha co chwila. Dziewczyny jak dajecie sobie radę? Czy tylko ja jestem taka niezaradna?
Cześć
Widzę, że chyba przechodzimy kryzys pierwszego miesiąca. Juz się zastanwiałam czy ja jestem STRASZNA MATKĄ. momentami najchtniej bym sie zawinęła i uciekła. Chociaz na swojego małego narzekac nie moge je, spi. A jak nie śpi to nie płacze. Tez daję butlę-lecze brodawki. Teraz krmienie urosło do godzinnego rytuału.Najpierw prawy Cycuś (w miare zdrowy) pół godziny, potem gotowanie butli, wody i przygotowanie mleka lub podanie odciągniętego ( co ma miejsce co drugie karmienie bo kiepsko mi idzie ściąganie) a następnie odciąganie z lewego cycusia, którego małemu nie daje. W sumie wychodzi nam ok godziny a czasami nawet dłużej. Mam nadzieję, że do środy wyleczę brodawkę. Znowu przyjeżdż doradca laktacyjna i bedziemy dalej walczyc o karmienie piersia. Ja tez mam straszne obawy do przejści\a na butelkę. Chociaż ostatnio własnie wszyscy mnie pocieszają, zebym się nie martwiła jesli nie utrzymam laktacji i własiwie z kim nie rozmawiam to karmił z różnych przyczyn właśnie butlą. Ale przecież JA!!! pierwszego karmiłam ponad rok piersią a w tym pięć miesięcy TYLKO!!!!! piersią więc jakbym mogła tak się poddać. CHolera mnie bierze co znaczy presja..