Mój mały puszcza ładnie bączki, nie pręży się, wiec często czekamuy tylko na kupę. Koperek nie piję już i naprawdę ejst chyba lepiej, niż jak piłam, wiec może to prawda, ze wzmagając prykanie tez może być gorzej.
Co do lekarza
Liiviia, to ja polecam z czystym sercem i sumieniem Farmed i dr Krzyżanowską , słynny pan doktor raz u mojej córki stwierdził zapalenie płuc-a osłuchiwał ją pomiedzy diagnozami stawianymi przez telefon! Nie spodobał mi się bynajmniej po kilku razach, na początku byłam zachwycona, ale jak zaczęłam "regularmie" chodzić bo mała non stop chorowała, to sie ciut na nim poznałam, wiecznie ten sam zestaw leków, zadnych badań nie kazał robić, kasa kasa kasa-odbiło mu, poza tym takie opinie jak słyszałam nie od trzecich osób. to już raczej nie skorzystam. My naprawdę rpzeszlismy ciut lekarzy-szpital na kraśnickich, przychodnia na Kalinie, i prywatna "rewelacyjna" pani dr z chodźki, która stwierdziła szkarlatynę, zapisała na 12 dni antybiotyk, a szkarlatyny nie było!
U dr Krzyżanowskiej jest inaczej, jest młoda, sama ma dziecko, wiec wie o co biega, nigdy nie leczy nas na oko, robimy badania, wymazy,kieruje do spesjalistów jak ją coś niepokoi, potrafi tez powiedzieć, ze nie wie co dolega, nic np nie widzi, staramy sie obserwować i czekać!poza tym jak nie ma numerków a np z dzieckiem było źle, to zawsze przyjmuje do ostatniego pacjenta-zawsze przyjmie. są tez wizyty domowe, mozna się w przychodni umówić i przychodzi do domu! Dla mnie to kobieta anioł, z resztą jest milutka, pamięta nas, nawet w sklepie jak sie gdzieś "spotkamy" to stanie, zagada, a nie taka pni DOKTOR co to nie ona.... i dodam, ze nie ejst pediatrą:-) a lekarzem rodzinnym, a kolejki ma niezłe!
no to walnęłam reklamę
To teraz ja prosze o radę, wczoraj mały miał szczepienie i własni pytałam sie doktorki co z tym chrapaniem i charczeniem u małego, nie kazała sie denerwować, bo tak moze być do 6 mies nawet, ze względu na miękką krtań czy jakoś tak, ale dziś moj maluch chyba mocniej chrapie-choć może ja już panikuję i sie doszukuję kataru- córcia starsza jest chora i ma katar, wyciągnęłam fridę i niby sam koniec jest mokry ale nie wiem czy to nie od nawilżacza w pokoju, czy psikania marimerem, mam nadzieję, ze to nie katar.
Napiszcie mamuśki jak to z tym katarkiem u maluszka-mały normalnie je, słychać że oddycha przez nosek, tylko tak z tyłu jakby charczy i chrapie czasem.