reklama

Wrzesień 2009

Kroptusia trzymam kciuki za Ciebie i fasolke i życzę Ci z całego serducha, żeby wszystko było w porządku...:tak:

Jowita 30 współczuje mdłości... Mnie już odrobinę opuściły, a dzisiaj nawet zjadłam normalne pyszne śniadanko... Tobie życzę tego samego, bo wiem jakie męczące potrafią być mdłości... Trzymaj się!;-)
 
reklama
Wiem kochane co czujecie, ale chcę też Wam dać trochę nadziei, u mnie mdłosci były okropne, całodobowe, kilka razy wymiotowałam, wiec od razu ogromna ulga, ale gorsze były wymioty, jak nie było czym wymiotować, choroby tak samo, najpierw 5 tydz zapalenie oskrzeli i antybiotyk, potem w 9 tyg zapalenie zatok, obyło sie bez antybiotyku, ale leki brałam, w trakcie choroby dużo leżałam, dobrze jadłam i wtedy mdłości tak nie dokuczały, dziś już sa tylko wtedy, jak późno zjem śniadanie (zanim obsłużę dziecko, nakarmię i zdaże sobie coś zrobić to już jest 11:( ), pomagają mi bardzo ciasteczka korzenne z solidarnosć, mam je pod ręką, co jakiś czas przegryzam i żołądek się uspokaja, tak wiec naprawdę jedzcie małymi porcjami a czesto i się napewno z czasem uspokoi!
u mnie to działa i jest już całkiem dobrze.
 
Cześc dziewczyny- jestem w 10 tc,. piersze USG mialam w 6 bylo widadz dzidzie i bło ok, włąsnie wrocilam z kolejnej wizyty i jestem załamana -lekaz stwerdziła ze pęcherz jest pysty.......... nie wiem co mam robic, kazał mi czekac do przyszłego tygodnia i chce porobic badania BetaHCG- ktore 3 tygodnie temu byly idealne ..... i położyć mnie na oddział... na zabieg:( niewiem co mam robic?? jak myslicie- mogł sie pomylić? być zmęczony i niezauważyć czegoś- badanie usg przezpochwowe trwał moze z pol minuty... wszystkei badania pozostałe mam super, nic mi nie dolega....ale boje sie panicznie;-(
 
Małgosiaczku przykro mi. Udaj sie do innego lekarza. Miejmy nadzieję ze ten sie pomylił. Juz nieraz słyszałam o takich przypadkach. Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze.
 
Cześc dziewczyny- jestem w 10 tc,. piersze USG mialam w 6 bylo widadz dzidzie i bło ok, włąsnie wrocilam z kolejnej wizyty i jestem załamana -lekaz stwerdziła ze pęcherz jest pysty.......... nie wiem co mam robic, kazał mi czekac do przyszłego tygodnia i chce porobic badania BetaHCG- ktore 3 tygodnie temu byly idealne ..... i położyć mnie na oddział... na zabieg:( niewiem co mam robic?? jak myslicie- mogł sie pomylić? być zmęczony i niezauważyć czegoś- badanie usg przezpochwowe trwał moze z pol minuty... wszystkei badania pozostałe mam super, nic mi nie dolega....ale boje sie panicznie;-(
h
ale jaki zabieg mają ci robić?? moim zdaniem mógł i ja bym poszła jeszcze do innego lekarza żeby on wyraził swoje zdanie- boże jaki ten świat jest dziwny. co 2 kobieta ma problemy z ciążą te które nie chcą dzieci nie mają żadnych komplikacji a te które naprawdę pragną dziecka albo nie mogą mieć albo mają problemy z donoszeniem.porąbane jest to wszystko:-(:-(:-(:-(
 
zabieg oczyszczania- a brutalnie nazwany wyłyżeczkowaniem- boje sie panicznie- oby to nie była prawda a urwis tylko sie gdzies dobrze schował.Lekarz przyjmował od 7 rano, był po nocnym dyzurze, ja wchodzilam dopiro po13 -moze był zmęczony....ale nie dawał mi nadzieji
 
Małgosiaczku koniecznie idź do innego lekarza... Z tego co mówisz lekarz rzeczywiście mógł sie pomylić i moim zdaniem trzeba zweryfikować to, co powiedział u innego lekarza... Trzymam mocno kciuki i mam nadzije, że maluch zrobił psotę :-p i się skutecznie schował... Trzymaj się! :* :blink:
 
h
- boże jaki ten świat jest dziwny. co 2 kobieta ma problemy z ciążą te które nie chcą dzieci nie mają żadnych komplikacji a te które naprawdę pragną dziecka albo nie mogą mieć albo mają problemy z donoszeniem.porąbane jest to wszystko:-(:-(:-(:-(


To prawda. Te, które pragną dzieci to albo coś sie dzieję, albo wogóle ich mieć nie mogą. Przykre to jest. Ostatnio widziałam kobietę w bardzo zaawansowanej ciąży...z fajką i przy szklaneczce piwka. (hm...może bezalkoholowego....) i pewnie nie miała wogóle komplikacji i nawet by się nie bała jakby coś się miało stać...:no:

Znalazłam sposób na swoje mdłości. Przynajmniej chwilowo pomogło. Cukierki ELSY . Na szczęście nie są bardzo słodkie a lekko kwaskawy smak owoców. :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
To prawda. Te, które pragną dzieci to albo coś sie dzieję, albo wogóle ich mieć nie mogą. Przykre to jest. Ostatnio widziałam kobietę w bardzo zaawansowanej ciąży...z fajką i przy szklaneczce piwka. (hm...może bezalkoholowego....) i pewnie nie miała wogóle komplikacji i nawet by się nie bała jakby coś się miało stać...:no:

Znalazłam sposób na swoje mdłości. Przynajmniej chwilowo pomogło. Cukierki ELSY . Na szczęście nie są bardzo słodkie a lekko kwaskawy smak owoców. :)

Popieram calkowicie!! ja tez tyle czekalam na mojego groszeczka...w koncu jak sie poddalam to sie pojawil i moj swiat poprostu stal sie kolorowy, zyje, mam energie mimo mdlosci i sennosci....robic im wiecej tym lepiej a im wiecej zalatwie tym jestem szczesliwa ze nie leze leniu****e bo nie chce :-) bez przesady oczywiscie i ta euforia opadla po ostatniej wizycie i juz mialam makarbyczne sny chorego dziecka, dzis schiza ze piersi nie bola (no ale w koncu juz 12 tydz) i ze mam bialy sluz ktory jest jako uplawy przy tym pieprzonym wirusie eh i tez schizuje i pytam czemu????

Czemu nie wyszedl wynik negatywny i jaki bedzie teraz a baba u mnie w pracy pali jak smok...ok rozumiem palenie w tym sensie bo palilam paczke dziennie i to okropny nalog ale dla maluszka rzucilam 36 dni temu i do tej pory sie lapie ze chce...co do piwka usprawiedliwiam w tym sensie ze sama lubie (bezalkoholowe) czy w 1 ciazy karmii mi smakowalo - to mozna
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry