reklama

Wrzesień 2009

Kobitki modlcie sie prosze zeby Adi nie mial ospy bo jest mozliwosc ze sie zarazil tydzien temu od rocznej naszej koleznki!!!Starsznie sie boje...dzis ma biegunke i goraczke czy sie zaczyna.??:-([/QUOTE]

my już przeszłyśmy ospę, poszlo szybko i bezboleśnie, bez drapania i co drugi dzień ją kąpałam. To lepiej jak teraz zachoruje, bo nawet tego nie zauważy, a gorączkę można łatwo zbić. Stresowałam się strasznie, ale pocieszało mnie to że maluchy nie cierpią tak strasznie jak dorośli, bo ja myslałam że umrę :/

U mnie dziś pada, za to ostatnie dni było pięknie, rozpoczeliśmy w weekend sezon grillowy, cale dnie na ogródku super. Kwiatki posadzone, jeszcze tylko warzywek parę posadzić trzeba dla małej. Praktycznie już się urządziliśmy w nowym domu, już mniej więcej wszystko ma swoje miejsce, jeszcze tylko u Dzidziulki w pokoju cos kolorowego na ścianach trzeba wymodzić :-)

 
reklama
Witam.

My juz od srody jestesmy w domku. Operacja sie udala (bylysmy 7 dni w szpitalu z tego mala na intensywnej byla nie cale 3 dni). Operacja trwala 1 godz, a ile stresu sie przez ten czas najadlam to tylko ja wiem...ale najwazniejsze ze sie udala i ze mala szybko wraca do siebie.

Pozdrawiam

Super :-) dobrze że to już za wami :-)
 
Dzien doberek. Mi Michal daje popalic juz tydzien czasu :sorry2: myslalam ze to przez zeby ale cos ich nie widac ... spi doslownie jak zajac pod miedza po 15 minut :sorry2: nawet na dworze marudzi dzis bylismy ponad 2 godz ale i na hustawce i na laweczce i na kolankach troche na siedzaco w wozku troche nalezaco ... w koncu usnal na jakies pol godz.Dzis u nas w cieniu 20 stopni ale jakos zimno taki wiatr chlodny.
kurcze juz nie wiem co z malym robic calymi dniami placze marudzi jeczy :-( brzuszek go raczej nie boli z kupka tez nie ma problemow nie goraczkuje cale noce spi tylko tak marudzi calymi dniami :sorry2: i to lezec nie siedziec nie na kolanach nie na rekach tez nie za chwile sie smieje gada po chwili znow jeczy

Powiedzcie dziewczyny czy zabieralyscie juz dzieciaczki do kosciola ??? Bo ja tak mysle zeby z koszyczkiem pojsc z Michalkiem ale nie wiem czy to dobry pomysl jak on teraz taki marudny :confused:
 
Witam ja w końcu po weekendzie mam czas dla Oliwierka i mojego M-szkoła mnie dobija.Ale za to pochwalę Wam się:
od czwartku Oli siedzi,we czwartek również wyskoczyła mu jestneczka dolna po prawej a w niedziele jedzyneczka dolna po lewej-prawie jak grzyby po deszczu hihi:-)
 
Liiviia moja tak samo marudna że chej :/ już wymiękam. Myślę że to skok rozwojowy, no i pewnie też zęby. Też z kupą ok, temp. nie ma, niby nic jej nie dolega a jęczy. Wszystko be.... ehh

 
Dziewczyny- u nas to samo. Chyba "coś" w powietrzu wisi:-D
Borys też jest na jedno wielkie "NIE":tak:. Na kocyku siedzieć nie, spać nie, jeść nie, bawić się nie, na kolana nie itp...:baffled::dry: Nawet w wózku zaczął grymasić gdzie nigdy mu się to nie zdarzało:confused:.
Każda zabawka na chwilkę-nawet te najbardziej ulubione:baffled:. A co się namarudzi, co nabiadoli....:dry:

A w ogóle mam do Was pytanie- kiedy sadzam małego na kocyku na podłodze i nagle zrobi fik do tyłu albo do przodu to wielki płacz zaraz. Też tak macie? mój M twierdzi, że powinnam naokoło obsadzić go poduszkami itp...:confused: No niby tak, ale jak ma się nauczyć, że świat nie składa się z samych materacy i poduszek... Jak jest u Was?
 
Witam ja w końcu po weekendzie mam czas dla Oliwierka i mojego M-szkoła mnie dobija.Ale za to pochwalę Wam się:
od czwartku Oli siedzi,we czwartek również wyskoczyła mu jestneczka dolna po prawej a w niedziele jedzyneczka dolna po lewej-
prawie jak grzyby po deszczu hihi:-)


Mili - masz jakiś sposób na sprawdzanie czy są ząbki? Bo Borys za Chiny nie chce sobie dac zajrzeć do buźki....
 
Elaine u nas przewaznie Michal jak sie przewraca to sie zaczyna smiac ale czasem tak jest ze placze dzis np tak bylo ale to chyba dlatego ze jak upadl to glowke sobie stuknal ja po prostu skladam koc taki gruby akrylowy na kilka czesci i ma mieciutko
 
reklama
Dziewczyny- u nas to samo. Chyba "coś" w powietrzu wisi:-D
Borys też jest na jedno wielkie "NIE":tak:. Na kocyku siedzieć nie, spać nie, jeść nie, bawić się nie, na kolana nie itp...:baffled::dry: Nawet w wózku zaczął grymasić gdzie nigdy mu się to nie zdarzało:confused:.
Każda zabawka na chwilkę-nawet te najbardziej ulubione:baffled:. A co się namarudzi, co nabiadoli....:dry:

A w ogóle mam do Was pytanie- kiedy sadzam małego na kocyku na podłodze i nagle zrobi fik do tyłu albo do przodu to wielki płacz zaraz. Też tak macie? mój M twierdzi, że powinnam naokoło obsadzić go poduszkami itp...:confused: No niby tak, ale jak ma się nauczyć, że świat nie składa się z samych materacy i poduszek... Jak jest u Was?
U nas dokładnie tak samo :(,wytrzymać sie czasami nie da,co jest grane?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry