Fredka - strzelec blog - Święta prawda!
Hej, w końcu cisza na wątku została przerwana
Ja też nie mogę się zmusić do porządków przedświątecznych,
(wg mnie głupota, bo jak się sprząta regularnie to po co takie wielkie halo z tym sprzątaniem? raczej taka tradycja przekazywana z matki na córkę

)
i w ogóle mam doła, mąż od świtu do nocy w pracy, jak zwykle przed Świętami haruje bez opamiętania, niedługo to chyba nogi wyciągnie przez tą swoją firmę! a ja się tylko zamartwiam,
na dodatek Zuzka zasmarkana od piątku, temp. nie ma tylko leci z nosa i nie wiem czy to przypadkiem nie alergiczny katar, bo ja też mam katar zawsze na wiosnę.
A poza tym byłyśmy w końcu u alergologa! porażka jakaś, powiedział, że te jej pryszcze na policzkach to raczej nie jest uczulenie na białko tylko rogowacenie przymieszkowe i mamy udać się do dermatologa, mamy wrócić do mleka bebiko i jeśli organizm źle zareaguje (wysypka itp) to wtedy przyjść na kontrol do niego. Wizyta u dermatologa dopiero na 18.05 a po mleku bebko juz ma policzki bardziej zarumienione niż na bebilonie, kupa też mi się nie podoba. Zwariować można.