O
onka
Gość
ninonka dziękuje za ciepłe słowa:-):-). rozwalili mi pół łazienki i do poniedziałku nie mam wody a w poniedziałek przychodzą i będą kończyć wymianę rur. musiałam dzisiaj posprzątać ale robiłam to na raty bo bardzo boli mnie głowa od wczoraj:--( a od 16 marca będzie generalny remont łazienki a w lipcu też będziemy się męczyć z małym remontem bo planujemy zrobić słodziutki pokoik dla dzidziusia:-) jeszcze teraz nie chcemy żeby nie zapeszyć. więc niunia będziemy razem zmagać się z remontem ale wtedy mama też już pomoże bo będzie połowa 7 miesiąca i pewnie będę wtedy już duuuuuuża :-):-):-):-):-):-):-)
nie ma za co karola :-) współczuje Ci bo wiem jak to jest nie mieć przez kilka dni łazienki, ja kiedyś też tak mialam to chodziłam do babci do mieszkania się kąpać przez około 1,5 tygodnia, i to na drugi koniec miasta
ufff ale jakoś człowiek musiał to przeżyć 
z tym pokoikiem to niestety mamy tak małe mieszkanie że nie możemy pozwolić sobie fizycznie na zrobienie pokoiku dla maleństwa, jak narazie będzie musiało mieć swój ciasny ale własny ;-)kącik w naszym większym pokoju. A co do remontu w licpcu to napewno będziemy wielkie, a ja jeszcze bronie się w II połowie lipca, więc mam nadzieje, że nie obleją kobiety ciężarnej... heheheh:-)
Pozdrawiam :-)

Może pojedziemy nad jeziorko w południe na trochę :-)
Teraz jest miejsca tyle ile trzeba.
bedziemy musieli jakos to zaplanowac. Poczatkowo myslalam ze moze przeniesiemy sie ze spaniem do tego "dzieciecego" pokoju, ale to chyba zbyt duza reorganizacja, czy myslicie ze to dobry pomysl zeby lozeczko i jakies pierwszej potrzeby rzeczy byly w sypialni pod reka a reszte ubrnek i jakis tam rzeczy umiejscowic w pokoju docelowym?
jak myslicie?
. No, zobaczymy .
To chyba przez tą pogodę
Jak jest ciepło i słońce świeci, to jakoś zawsze ,nawet w najgorszej sytuacji widzę plusy...A teraz zimno,plucha , nie ma świeżych truskawek
,a pomidory w sklepach są niedobre...