reklama

Wrzesień 2009

Dziękuję wam wszystkim za miłe słowa :-) Tak czy inaczej czuję się już troszkę lepiej...(3 tabliczki czekolady nie miały z tym absolutnie nic wspólnego) :tak:
Może jutro uda mi się iść na to usg, bo jak dzwonię,to nikt nie odbiera, co oznacza tylko tyle,że jutro o 8 rano muszę przejechać całe miasto,żeby mi łaskawie powiedzieli,czy mogą mi zrobić usg :dry: Bo jak nie,to dopiero 16 marca, a ja już się nie mogę doczekać.:sorry2:
A ponieważ dzisiaj niedziela, nie ścielę łóżka i wyleguję się od rana do wieczora przed TV :-) Tzn taki mam plan...:-D
Miłego dnia życzę wam wszystkim. ;-)
 
reklama
karola322, calineczka76, empolan, Mama Sówka: Dzieki Wam za odpowiedz. Jestescie kochane. Wczoraj przelezalam prawie caly dzien. Plamienie ustalo i mam nadzieje, ze sie wiecej nie pojawi.
Podejrzewam, ze to przez stres. Szkole w pracy wlasnie takiego Chinczyka, ktory doprowadza mnie ze swoim azjatyckim, malo elastycznym mysleniem do szalu.:wściekła/y: Jeszcze nie spotkalam osoby tak malo kojarzacej. No ale co sie dziwic, jak w Chinach tylko sie zakuwa tony podrecznikow, a na logiczne myslenie nie ma miejsca. W poniedzialek ciag dalszy, ale obiecalam sobie sie nie denerwowac. Z samochodem tez dalam sobie spokoj. Maz wraca w srode i obiecal, ze sie wszystkim zajmie. Teraz samochod stoi na probnych na dzialce znajomych.
Czeka mnie jeszcze troche stresow. Moi rodzice sie wlasnie rozwodza (w sumie marzylam o tym od kiedy pamietam, mam ojca alkoholika). W maju bede nawet zeznawac przeciwko ojcu. Mam nadzieje, ze opanuje nerwy.:baffled:

naftanalek, kroptusia: Ciesze sie razem z Wami, ze wszystko jest w porzadku i widzialyscie Wasze kruszynki.:-)

A propos mieszkania, remontow itp: Nas czeka przeprowadzka do nowego miasta we Francji (na szczescie na granicy z Niemcami). Moj maz jedzie tam na projekt na rok, moze nawet 1,5. Ja z nim. Rodzic tez tam bede. Firma na szczescie placi za mieszkanie. Chcemy wynajac nawet dom z ogrodem, jak sie uda. No ale czeka nas cala przeprowadzka, mnie planowanie i pewnie organizacja tego wszystkiego.:dry:

Pozdrawiam niedzielnie:-)
 
witam mamuśki - jutro idę na usg i z jednej strony nie mogę się doczekać z drugiej cała jestem w nerwach czy aby na pewno wszystko ok:wściekła/y:.
Sajonara nie stresuj się odpoczywaj i czekaj na męża a będzie dobrze - pamiętaj że nasze forum jest szczęśliwe ;-)
dziewczyny planujecie mieszkania, pokoiki a my po roku wynajmowania wróciliśmy do rodziców, mamy jeden pokój i w planach budowę domku (mam nadzieje że pierwsze urodziny dzieciątka będziemy obchodzic u siebie) , ale w sumie to u mamy fajnie, dom spory, ogródek też, no i babcia pod ręką:-D chociaż babcia będzi rozrywana bo nie dawno okazało się, że mój braciszek wyprzedził nas o 4 tygodnie więc będą w podobnym czasie dwa bobasy ;-) rodzice sie cieszą i rozpieszczaja przyszłe mamy:rofl2:.
Pozdrawiam serdecznie w piekny niedzielny słoneczny dzionek i życzę udanych spacerków. a w nadchodzącym tygodniu samych dobrych wiadomości po wizytach u lekarzy. Jutro mam nadzieję pochwlę sie moimi wynikami i najświeższą fotką maleństwa:tak:
 
filantropek76 trzymam kciuki za Twoje USG, będzie dobrze nie denerwuj się, ja ma w sumie dopiero 16 marca i też nie wiem jak do tego czasu wytrzymam a co dopiero jak będę się denerwować dzień przed...:-(
To u Ciebie w rodzinie widzę, że będą dwa bobasy hehehe, fajnie. Tylko podpowiem Ci, tak: jeżeli już masz jakieś wybrane imiona dla swojego ch albo dz to odrazu je zarezerwuj, bo miałam w rodzinie podobny przypadek i okazało się, że jedna kuzynka która urodziła wcześniej dała na imię tak samo swojej córci jak chciała dać moja druga kuzynka i wtedy był kwas po obu stronach, i ta druga kuzynka musiała szkać na szybkiego jakiegoś innego imienia. A że wszystkie jesteśmy bardzo bliską rodziną to 2 Kasie w tym samym wieku, spotykające się na kadych swiętach u jednych dziadków - pradziadków czy rodziców to troszkę nie tak;-)
 
wiesz ja nauczona doświadczeniem nikomu w rodzinie nie mówie o wybranych imionach - jak pisałam na wątku o imionach od wieków mówiłam, ze moja córką bedzie Helenka, nie kryłam się z tym wyborem. a tu siostra zachodzi w ciążę wie ze bedzie dziewczynka i jakie imie wybiera? :crazy:Helenka - oczywiście nigdy nie słyszała ze ja sobie rezerwowałam:angry:. na szczęście jak mała sie już urodziła szwagier podjąl decyzję że nie Helena a Krystyna po Babci - tak jak go nie lubie to wtedy zapunktował.;-)
Teraz z mązem sami wybieramy i nikomu na razie nic nie mówimy - niech sobie sami wymyślają imiona a nie zżynają od nas:-p:rofl2:
 
My też już mamy wybrane imionka:-) dla dziewczynki Zuzanna, a dla chłopczyka Bartłomiej:-D lubię imiona, które mają zdrobnienia, ale poza tym z każdym imieniem coś nam się kojarzy:tak: zawsze jak powiedziałam, że jakieś imię mi się podoba i moje Maleństwo będzie się tak nazywało to ktoś kto wcześniej miał Dzidziusia zabierał mi to moje imię:baffled: przyszła szwagierka jak jej powiedziałam, że będzie Zuzia to powiedziała, że też tak chciała dać, ale że ja prawdopodobnie będę pierwsza no to cóż:-p a siostry za to się biją, która będzie chrzestną, bo mam aż trzy siostry, a za to facetów w rodzinie strasznie malutko, dlatego będzie kłopot z chrzestnym:crazy: hehe choć już w pracy paru kumpli się zaoferowało, że w razie czego są do dyspozycji:-p miłej niedzieli:-D
 
Sajonara - miałam bardzo podobną sytuację do Twojej. Też brązowe plamienia, nerwowa wizyta u lekarza i nic... Żadnych leków, tylko odpoczynek i czekanie :no:
Troszkę to trwało, ale od dwóch tygodni nic się nie dzieje :-D więc czasem lekarze chyba wiedzą co mówią:rofl2:
Odpoczywaj, co się da - zrzuć na innch i będzie dobrze ;-)
 
Witam.
My dziś z M przeglądaliśmy kalendarz i doszliśmy do wniosku że dla dziewczynki to problemu z imieniem nie będzie, ale dla chłopca to ciężko.
A co do pokoiku dla maleństwa to my jesteśmy w trakcie budowy i mam nadzieje że uda nam się jakoś to pogonić i może szczęście nam dopisze i finanse że nie będziemy musieli długo mieszkać w połowie domu od rodziców.Nie mamy tak źle, ale jak przyjdzie na świat maleństwo to nie będzie luzu. Mamy ze sobą jeszcze babcię moją, ale z tego to jestem bardzo zadowolona, bo ona mi bardzo pomaga i wiem że potem też będę mogła na nią liczyć. A poza tym to jest ponadczasowa babcia!!!!;-)
 
Ciężko mi powiedzieć,że jestem czego kolwiek pewna w 100% bo zmienna ze mnie kobita. :-D Na tę chwilę mogę powiedzieć, że jesteśmy pewni co do imienia dla dziewczynki - Tosia. Zawsze podobało mi się to imię. Dodatkowo moja babcia ma na imię Antonina więc gdyby, to skakałaby z radości.:tak: Mój chłopak jęczał trochę, że jemu podoba sie Lena. W końcu doszliśmy do ugody, że Lena może byc drugim imieniem.:-p Chłopiec to jak na razie Tomasz albo Rysiek. I to rówenież prawiepewne typy.
Ja dzisbyłam na małych zakupach. Kupiłam ciążowe jeansy i buty na wiosnę. :-D Takie zielone a delikatnym podwyższeniu z korka. Wykąpałam sie i znów senność mnie dopadła.
 
reklama
Witam. Dawno mnie tu nie było. I nadążyć nie mogę za Wami. NIe mam siły by teraz czytać wszystko wstecz. Jedynie ostatnie wpisy.

Więc co do imienia to nie wybieramy z mężem jeszcze nic. Jak na razie w ogóle nie rozmawiamy na temat dziecka. Może to głupie, ale czekamy w milczeniu na wyniki badań prenatalnych tzn testu PAPP-A.

Miałam robione genetyczne USG i nic niepokojącego nie wyszło. Wszystkie wymiary były w normie. Ale najważniejsze są wyniki z tego testu PAPP-A.
Mam nadzieję że jutro już będą.
Ale teraz świruję i to dokładnie. Tak bardzo bym chciała żeby wszystko było ok. Bo jak nie, to ....... Nawet nie chce o tym myśleć.

Trzymajcie kciuki dziewczyny. Pozdrawiam.
Jak już będę coś wiedziała to dam znać.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry