reklama

Wrzesień 2009

reklama
Ewa serdecznie witam.
A ja wczoraj pierwszy raz poczułam taką zachciankę prawdziwą. Chyba ok 23 tak bardzo zachciało mi się kanapki z wędliną pomidorem i majonezem, i mówię o tym mężowi o on z przerażeniem a mamy majonez w domu, na szczęście był, ale miałam takie uczucie, że jak tego nie zjem to będzie mi strasznie niedobrze.
 
Ewa87 witamy:-) też słyszałam że jak apetyt na słodkie to dziewczynka:-), chociaż ja w pierwszej ciąży jadłam raczej wszystko i był chłop jak dąb:tak:
teraz kompletnie odrzuca mnie od słodkiego, zwłaszcza od czekolady;-) jak sobie przypomnę potencjalny dzień poczęcia, to raczej na chłopaka wskazuje:happy: i ta wróżba z tabelką też S wychodzi:-D więc nie same dziewczynki bedą:-)
 
Ewa serdecznie witam.
A ja wczoraj pierwszy raz poczułam taką zachciankę prawdziwą. Chyba ok 23 tak bardzo zachciało mi się kanapki z wędliną pomidorem i majonezem, i mówię o tym mężowi o on z przerażeniem a mamy majonez w domu, na szczęście był, ale miałam takie uczucie, że jak tego nie zjem to będzie mi strasznie niedobrze.
z tego repertuaru wybrałabym tylko pomidora, reszta fuuuj :)
 
Dziewczyny a ja juz nie wiem, co z tymi smakami. Pomidora zjem, majonez, nabiał raczej cały...mięsa nie, wedliny nie..słodycze nie...to na co to...powiedzcie, ze na dziewczynkę?!
no i jak to mój tatus stwierdził-teściu, synowa zaczęła się zaokraglać...niestety tylko wizualnie, bo wagowo nadal na minusie jestem...
 
Witam nową wrześnióweczkę!
A ja jestem właśnie po wizycie u ginki. Coś niesamowitego, chyba pół godziny mi wszystko opowiadała co widać, mojego M zawołała z poczekalni. Oboje byliśmy w szoku. Dzidzia zmierzyć się nie dała, bo wierciła się na maksa. Widziałam buziaczka, palce wkładane do buzi i chwytające nosek, a najlepsze były fikołki i przeciąganie się. Po prostu coś niesamowitego. Ginka powiedziała że ma coś około 9 cm, ale niestety ten pomiar to na oko, przez to, że tak szalało maleństwo. I najważniejsze słowa ginki: wszystko jest w najlepszym porządku!!!:tak::tak::tak:
 
A właśnie słuchajcie co z wypłatami kasy z ZUSu za L4, bo ja jestem na zwolnieniu od 17 stycznia, ZUS powinien mi zapłacić już za parę dni lutego i teraz za 12 dni marca, a tu kasy nic a nic. Ile oni mają czasu? Bo jamam już nowe L4 od 13 marca do 9 kwietnia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry