reklama

Wrzesień 2009

reklama
A wracając do karmienia piersią, to z synem przechodziłam horror, miałam słabo wykształcone sutki i on nie umiał ich chwycić i ssać. dwa tygodnie się męczyliśmy, ja przy karmieniu wyłam normalnie z bólu, ale potem jakoś się wszystko znormalizowało i karmiłam jakieś 7 miesięcy, bo potem wracałam do pracy.
 
no własnie...jak urodziłam małego, to nikt mi nie pokazał jak mam go przystawiac, dopiero na sali dziewczyna, która lezała kilka dni dłuzej i była po cesarce mi pomagała..mały jednak nie umiał załapać piersi...w nocy przychodziła pieleg. z laktacyjnego i mi pomogła...jak przystawiła Bartka to chyba 1 godzinke ciagnał...gdy wróciłam do domu...babcia masowała mi piersi i okłady robiła z kapusty...maz sciagał pokarm ustami...tak miałam zawalone kanały...dla mnie to byl horror...teraz dlatego o tym mysle i bede walczyła jak najdłuzej...
 
A wracając do karmienia piersią, to z synem przechodziłam horror, miałam słabo wykształcone sutki i on nie umiał ich chwycić i ssać. dwa tygodnie się męczyliśmy, ja przy karmieniu wyłam normalnie z bólu, ale .
ja tez mialam na poczatku problem z karmieniem przez niewyksztalcone jeszcze sutki, ale jakos to przetrwalismy i karmilam 2 lata:-)i powtorzylabym to :tak:coz za uczucie;-)mam nadzieje ze bede miala taka szanse karmic drugie dzieciatko cycem :tak:
 
reklama
Hej Dziewczyny -pózno już ale musze się pochwalić:-):-):-)Byliśmy dziś na usg i mamy syneczka:-DŚlicznie się zaprezentował ,a pierwsze co pokazał to sporego siusiaczka:tak:Machał do nas rączką i drapał się za uszkiem-całe badanie mam na dvd i fajne fotki-jutro wrzucę na galerię.Z usg - 12 tydzień i 5 dni -więc tydzień większy niż się spodziewałam .Humor odrazu mam lepszy i cały czas mam przed oczami jak macha rączką:))))
Co do karmienia piersią to uwielbiam to robić:)Laurę karmiłam 1,5 roku a Oliwkę 2 lata-odporność mają świetną ,porównując np.do dzieci koleżanek które karmiły kilka miesięcy lub wcale.Najgorszy był nawał pokarmu na samym początku ale tak jak pisałam w innym p.-masaż pod ciepłym prysznicem pomaga.Starsza od samego początku ssała pięknie a młodsza pomimo mojego doświadczenia miała problemy z chwyceniem sutka -to zaraz po urodzeniu.Ból sutków mnie naszczęście ominął -ale apetyt miałam niesamowity-2x większy niż w ciąży.Niestety nie wszystko mogłam jeść bo obydwie dosyć ''kolkowe''brzuszki miały.Myślę że bolesność piersi i inne dolegliwości to sprawa indywidualna i nie powinnyście się martwić na zapas-najważniejsze że będziecie karmić:)oby jak najdłużej.Ja planuje kolejne 2 latka(minimum).Dobrej nocki:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry