reklama

Wrzesień 2009

reklama
Kasiula100 tak to z ZUS-em bywa...ja miałam tak w pierwszej ciazy...najlepiej poszukaj w necie telefon do oddziału zus-u, który cie prowadzi i oni udziela ci informacji...ale z tego co pamietam to czeka sie ok do 2 miesiecy...
 
Mam pytanie do dziewczyn, które juz maja dzieci.
Słuchajcie mialyscie problemy z karmieniem, przy pierwszej ciazy??...gdyz ja mialam, strasznie cierpiałam i po kilu dniach dostałam juz antybiotyki, bo guzy były....teraz chciałabym tego uniknac i mieć satysfakcje z karmienia piersia maleństwa...

ja miałam problemy w pierwszych dniach, mały nie potrafił sie przyssac i był cały czas głodny... dopiero po 2-3 dniach dalismy rade i było OK, karmiłam 10 miesiecy i praktycznie nie miałam większych problemów z karmieniem :tak: teraz tez chciałabym karmic tak do roku ale nie wiem czy mi się uda, bo po 14 tygodniach macierzynskiego niestety będe musiała z niego zrezygnowac i wrócic do pracy, więc nie wiem czy dam rade pogodzic prace i karmienie :tak:

a z tym brzucholkiem to prawda, ja mialam w poprzeniej ciazy doslownie pileczke, z tylu nic z boku nic tylko z przodu pileczka no i mam syneczka:-D:-D:-D

to podobnie jak u mnie :tak: jak ktos spoglądał na mnie od tyłu to potem był lekko zaskoczony jak zobaczył brzuszek z przodu :tak::-D:tak:

tyle pisałyście o pracy to ja Wam opisze moją sytuacje : jakieś 2 tygodnie temu, kiedy jeszcze w pracy nie powiedziałam o ciązy, dostałam propozycję awansu i jakieś 3-4 dni do namysłu ...... oferta była naprawdę atrakcyjna, lepsze stanowisko, dla mnie w koncu takie o jakim gdzieś tam kiedyś marzyłam i oczywiście co za tym idzie polepszenie sytuacji finansowej :tak: no i niby decyzja należała do mnie, ale jednak ciąża mogła wszystko skomplikować ... więc szybka decyzja.. w poniedziłaek ciasto do pracy dla współpracowników i info o ciąży, rekacja była fantastyczna czyli ten etap OK :tak: potem rozmowa z przełożonym i jego reakcja tez mnie zaskoczyła pozytywnie, powiedział,że on nie widzi problemu pomyśłimy jak to rozwiązac i coś sie wymyśli, najwyżej babka, która zwalnia mi stanowisko bo idzie na emeryture zostanie troszkę dłużej i tyle , jakies rozwiązanie sie znajdzie :tak: potem rozmowa przełożonego z głównym szefem, i po dwóch tygodniach dowiedziłam sie,że poczekaja na mnie i takim sposobem dostałam awans będąc w ciązy więc dziewczyny, wszystko jest możliwe..... od maja juz ide sie doszkalać na nowe stanowisko, potem L4, poród , macierzynski i tutaj jest ty;lko mały zgrzyt to musze wrócić do pracy juz 1 stycznia, bo tylko do konca roku przedłużą babce umowe ( oszczęności) więc na macierzynskim będe tylko ustawowe musowe 14 tygodni i potem M przejmie obowiązki "pana" domu i najprawdopodobniej na poniedziałek-piatek wprowadzi sie do nas teściowa :baffled: no ale zobaczymy, może załatwie sobie urlop na jeden dzien w tygodniu np. poniedziałek i godzinke krócej w pracy, bo karmienie, nie będzie łatwo, ale taka okazja może sie długo nie trafić, a w tej firmie i tak pracuje dość krótko, bo 2 lata, więc trzeba korzystać, tym bardziej,że i o zwolnieniach sie słyszy .....:tak::-D:tak:

więc głowa do góry, wszystko sie poukłada ( bo przy pierwszej ciązy tez nie mieliśmy wesoło, ja na umowę zlecenie czyli bez żadnych świadczeń i M, który właśnie rozkręcał swoja firmę, czyli zero stabilności finansowej a jakos sobie poradziliśmy ) :tak::-D:tak:

miłego wieczorku :tak:
 
no to od 17stycznia +30dni płacił ci pracodawca a teraz powinnien juz resztę uregulowac zus...
powinnaś na dniach dostac kaskę...ale najlepiej zadzwon lub podjedz tam...gdyż nieraz cos nie gra a oni siedza cicho...
 
Macie rację dziewczyny, że wszystko jakoś się poukłada. Mój szef też jest spoko, powiedziałam mu o ciąży bardzo szybko, żeby nie było problemów poszukania kogoś na moje miejsce, w sumie sama mu zaproponowałam żeby zatrudnił kobitkę która uczyła przede mną a teraz jest na emeryturze. Ona się zgodziła, bo to zawsze jakiś dodatkowy grosz. A ja mam zaraz wrócić do pracy po macierzyńskim, bo za ścianą mieszka moja mama i zajmie się maluszkiem. Do syna musiałam zatrudnić niańkę bo wtedy moja mama jeszcze pracowała. A teraz jestem w komfortowej sytuacji!!!:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry