RENIFER_24
M-X'07, W-IX'09
Moi rodzice i siostra jadą jak co roku w połowie lipca na 2tyg do Łeby ... no i chcą mnie zabrac żebym zdąrzyła jeszcze przed porodem porządnie nawdychac się jodu ... tak się właśnie zastanawiam czy jechac bo z jednej strony taki wypoczynek nad morzem dobrze by mi zrobił ... ale z drugiej strony trochę przeraża mnie 8-godzinna podróż samochodem![]()
kochana, ja bym sie na Twoim miejscu nie zastanawiała... jechałam z mezem na narty, jechalismy ok 11 godzin, w sumie bez wiekszych przerw, bo szkoda było nam czasu... byłam w 14 t.c. - i na dodatek plamiłam... po prostu rozłożyłam sobie fotel prawia na leżąco, nospa dla dodania odwagi i jechane... w ubiegłej ciazy ok 22 tyg byłam w zakopanem - 630 km, tez cały dzień jazdy.. męczące - fakt, ale jaki relaks na miejscu... najlepiej jednak dla Ciebie, by rodzice jechali na poczatku lipca... uim szybciej tym lepiej, bo potem bedziesz w ósmym miesiacu - i prawdopodobnie bedzie wszystko oki, ale to jednak ósmy miesiac... lekarze najbardziej zalecają na podróze drugi trymestr, ktory własnie zaczełaysmy... a wiec nic nam innego nie pozostało, jak sie zaczac pakowac i wymodlic dobrą pogode...

W dodatku ta zmiana czasu...mój m specjalnie nastawił budzik na 2:00,żeby poprzestawiać wszystkie zegarki. Oprócz tego,samopoczucie całkiem niezłe. Już prawie codziennie boli mnie brzuszek,tak na dole jak na okres,czyli że jest ok,lekarz mówił,że tak ma być,bo tam mi wszystko "rośnie". :-) Co do ruchów, to coś czasami wyczuwam,ale nie jestem pewna,czy to jest to,co myślę,więc wolę poczekać do konkretnych kopniaczków.
U mnie już 15 tygodni, w sumie zaczął się 16. 