reklama

Wrzesień 2009

Ja również przyłączam się do Wszystkich życzeń i każdej z nas przyszłej mamie oprócz spokojnych wesołych świat zyczę samych sukcesów w ciąży zdrowia dla naszych maluszków i spokojnego porodu (choć to takie odległe) :-)
 
reklama
Kamilko dzis ja wstałam lewa nogą. Też nie mam się w co ubrac , wyjęłam jakieś stare spodnie które jak zapnę do połowy to az tak nie gniotą. Oczywiście one są stare jak świat. Nawet cholera dłużyszch tuniczek nie mam i co gorsza nie mam kasy by kupic. Jak czytam ile zakupów dokonała Iwonka to Jej zadzroszczę. A jeszczetrzeba zapłacic za pralkę i kuchnie choc tata obiecał. Najgorzej mnie wkurza to że moi starzy są mi winni kupe kasy juz ponad rok mają pieniądzę ale nie rwa się by mi oddac. Juz mam dośc
 
Hey Dziewczynki,

ja tez wpadlam zyczyc Wam Wesolych, Spokojnych a przede wszystkim Zdrowych Swiat Wielkanocnych, by nasze male zdrowe zajaczki w brzuszkach zdrowo rosly i nie spieszyly sie zbytnio na swiat :-) samych dobroci na stole ale bez przesady hihih i udanego dingusa...6 lat temu bylam z cora w ciazy i zlalam wszystkich z samego rana ale mialam frajde a mnie nie za bardzo chcieli tknac bo niby bylam ciazowo-chroniona :-)

henrietta5 - przepraszam kochana ale ile Ty wazysz ze tak Ci lekarz powiedzial??? U mnie tez prawdopodobnie ostatnia ciaza ale jak to mowi M w zyciu roznie bywa :-p

filantropek76 - o co chodzi z waga nie rozumiem tych lekarzy :-D nie da sie przytyc ksiazkowo czasem a odchudzac sie nie wolno...Ja z cora jak zaszlam to przy wzroscie 164 wazylam na poczatku ciazy 77kg wiec....i pol slowa gin nie mowil

Co do snow i ja mialam dzis koszmar...snilo mi sie ze dalam corce suszarke by sobie wloski wysuszyla i suszy suszy i nagle taki huk przylecilam suszarka w strzepach a ona lezy i sie telepie od porazenia pradem...bosze obudzilam sie przerazona zalana lzami bo nie zyla w tym snie :-(

A tak wogole to mam wtyke w pracy i sie dowiedzialam ze ja na zwolnieniu a na moje miejsce juz kogos szukaja od zaraz..a przeciez ja nie mowilam ze bede do konca czy cos!! i moge wrocic z L4 i co wtedy ku....

Brzuch zaczyna rypac wiec uciekam na chwile eh te skurcze....
 
Wesołych Świąt wszystkim wrześnióweczkom, dużo spokoju, zdrowia i uśmiechu na twarzy:)i błogosławieństwa Bożego.

Ja ledwo dojechałam do rodziców na Święta, myślałam że droga nigdy się nie skończy a tutaj zajęli się już moją anemią :) skurcze nadal są niestety:( wczoraj troszkę pochodziłam po ogrodzie i już mam za swoje całą noc prawie nie spałam zwijając się z bólu i teraz też nadal boli:(
 
Hey Dziewczynki,

A tak wogole to mam wtyke w pracy i sie dowiedzialam ze ja na zwolnieniu a na moje miejsce juz kogos szukaja od zaraz..a przeciez ja nie mowilam ze bede do konca czy cos!! i moge wrocic z L4 i co wtedy ku....

Brzuch zaczyna rypac wiec uciekam na chwile eh te skurcze....

Witam piątkowo wszystkie wrześnióweczki!
Kroptusiu ja jestem w takiej samej sytuacji co ty. Od 26 stycznia jestem na L4 i już w lutym znaleźli kogoś na moje miejsce a ja miałam zamiar wrócic do pracy... jak zadzwoniłam i powiedziałam ze wracam tego i tego dnia to szef mi powiedział ze nie mam tam czego szukac i chciał nie chciał muszę siedziec do końca na L4. Więc po macierzyńskim składam wypowiedzenie. Bo przecio co ciąża to przestępstwo:baffled::no:
A tak wogóle to jestem strasznie zła bo pokłóciłam się z mężem...... bo on chce sobie kupic motor....wkur... mnie to bo po1 wszystkie oszczedności jakie mamy chce wydac na ten jeb.... motor. Do tego ja na L4 mam połowe kasy bo dostaje tylko to co na papierze do tego prawie 900 zł kredytu i wiadomo opłaty i jedzenie i kasy nie ma. Już nie wspomnie o tym ze zrezygnowałam ze szkoły bo to dodatkowo 400 zł. A tu przecież dziecko w drodze! I co ja mam robic:no:
 
Cześć dziewczyny.

8 kwietnia byliśmy z mężem na USG.Lekarz potwierdził że mamy dwa zdrowe i dobrze rozwijające się bąbelki.Bardzo nas to ucieszyło że dzieciaczki rozwijają się prawidłowo.Nadal nie wiemy czy są jednojajowe czy dwujajowe.Na pewno mają jedno łożysko i dwie owodnie.Dzielą się po równo jedzonkiem i rozwijają się tak samo - lekarz określił że są identyczne :-)Pierwszy dzidziuś waży 142 gramy i ma 10,19 cm a drugi dzidziuś waży 164 gramy i ma 10,80 cm.
Usłyszeliśmy bicie dwóch serduszek i widzieliśmy maleństwa.Wspaniały prezent w dniu drugiej rocznicy ślubu - akurat tak wypadło.:-)
Czuję się całkiem nieżle a teraz to już dostaliśmy dodatkowych skrzydeł z mężem.

Kroptusiu,trzymaj się - zobaczysz,wszystko będzie dobrze a już niebawem dzidziuś Ci wynagrodzi Twoje zmartwienia i strach.Spojrzysz na niego i będziesz najszczęśliwszą mamą na świecie.

Na forum zdjęć z USG umieściłam fotki naszych maleństw.

Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych chciałabym wszystkim mamusiom i ich pisklaczkom:tak:życzyć przede wszystkim zdrowia i wiary w to że wszystko się poukłada.W końcu następne święta spędzimy już z naszymi maleństwami.

Głowa do góry.

Roma z mężem Konradem.
 
Cześć dziewczyny!!!

Jejku ciężko Wasze posty nadrobić :-).
Ale mam nadzieję, że już po 18tym wszystko wróci u mnie do normy.
Teraz to nie dosyć, że święta to za tydzień ślub.
Chyba zaczynam mieć jakiegoś stresa przed tym, bo WSZYSTKO mnie wkurza. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Przedwczoraj mój M pomalował przedpokój i generalnie zgodziłam się na kolor (zielony ) aczkolwiek zanim kupiliśmy farbę chciałam coś w odcieniach jasnego fioletu. Ale że nie było próbek a farby sporo kosztują, zgodziłam się na tą zieleń.... Hm...wczoraj rano stwierdziłam, że nie podoba mi się. Od razu wypomniałam kuchnię (tzn. kolor farby do kuchni) , bo jak ja chciałam kolor w zupełnie innej tonacji a moja koleżanka która była akurat z nami na zakupach stwierdziła, że tamten kolor pewnie szybko nam się znudzi , mój M nagle zaczął oglądać inne kolory no i wybrał (a raczej wybrali) coś co mi się nie podoba :no::no::no::no:.
Także wczoraj wojnę zrobiłam niezłą i...kuchnia do dziś niepomalowana a M na rybach. :crazy:

Jestem tak wściekła że aż kipi we mnie i zamiast wziąć się za coś to siedzę i się objadam i....czekam na pierwsze ruchy maleństwa. A tu jak na złość jeszcze nic :sorry:

Ale chyba skorzystam z pogody i wyjdę na spacer . ..może lepiej mi to zrobi.
 
reklama
kochane - mam nadzieje ze za rok znów w takim gronie bedziemy mogły sobie złozyc swiąteczne zyczenia!
zycze Wam wiosny za oknem i w duchu, uśmiechu na twarzy, relaksu pełną parą i jak najmniej chorób i smutków... a najbardziej Wam i sobie zycze, zeby te problemy, które mamy - małe i duze - same sie jakos cudem rozwiązały...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry