reklama

Wrzesień 2009

reklama
cześć - gratuluje znającym płeć - przepraszam ze tak bezosobowo pisze ale pisze pod koniec pracy i marze o obiadku.:zawstydzona/y:
moje maleństwo tez kopie i fika czujemy je oboje z mężem i tak jak cayo marze o wypoczynku i tak sobie kombinuje ze w maju wezme tydzien zwolnienia by odsapnąć uporam sie juz z wnioskami i poprawkami bede miala troche luzu wiec chyba dam sie skusić pani doktor na L4;-).
na połówkowe idę 7 maja więc czekam....
pozdrawiam bo głód nas dopadł więc pędzę do domu:-D
do usłyszenia dziewczyny
 
Jogobelka kalkulator, do którego link podałaś wyliczył wagę 350g, więc może waży trochę więcej a gin zaokrągliła i powiedziała, że około 400g ;-)

Reniferku tylko spokojnie z tymi porządkami! Uważaj na siebie. A co do dzieci to one chyba często miewają pomysły, które mrożą krew w żyłach :baffled: oby nie kończyło się więcej tak jak ostatnio....

syla28 życzę Ci ogromu cierpliwości siły i wytrwałości!

Kroptusia mi też wyżyna się ząb!!:growl: nie smaruję niczym i czekam, czekam.... :baffled:

ninonka dobrze, że choróbsko minęło. Teraz musisz zgromadzić zapas sił na weekendowy maraton <głaszcze>:tak:

gosiacy koniecznie opisz wszystko po powrocie. Czekamy!!:-D

cayoo gratuluję dziewczynki!!


Ej! nie szalejcie tak, bo wyczerpiecie mi limit na dziewuszki hihihi :rofl2::-D:-D
 
Wracam dziś ze spaceru i spotkałam po drodze moja gin. Pijaną:szok: Znaczy była ewidentnie wstawiona. Ja wiem że każdy po pracy ma prawo zabalować, ale przyznam że dziwnie się czułam mówiąc jej dzień dobry.:baffled:
 
kurde ale macie fajnie ze juz znacie płec, ja w piątek mam nadzije sie dowiedziec, o ile sie znowu pupką nie wypnie,
ale za tydzien i tak chce isc na 3d wiec tam to juz musza mi powiedziec;-)
męzus ciągle obstawia ze chłopak a ja juz sama nie wiem hihi
dla mnie obojętne aby zdrowe bylo:-)
 
Wracam dziś ze spaceru i spotkałam po drodze moja gin. Pijaną:szok: Znaczy była ewidentnie wstawiona. Ja wiem że każdy po pracy ma prawo zabalować, ale przyznam że dziwnie się czułam mówiąc jej dzień dobry.:baffled:

Ja tez bym sie dziwnie poczula powiem szczerze:tak:
A ja smutas jestem dzis - mialam miec wizyte ale zadzwonili rano ze moj lekarz jest chory i zmienili mi wizyte na piatek :-( i znow musze czekac na wyniki i na date usg polowkowego - nie lubie czekac :no:
Reniferku - z tymi upadkami to widzisz dzieci ucza sie ale po jakims czasie , moje pociech kazde porobowalo wyskakiwac z lozeczka jak mialy po niecale 2 latka - Julka chciala lale ktora wypadla z lozeczka i wyskoczyla za lala - ale tylko jeden raz wyskakiwala pozniej juz wolala mnie jak cos chciala , z Adamem bylo tak samo tylko samochodzik wylecial . Teraz zas spadaja caly czas z krzesel przy biurkach - szczegolnie Adam - tak sie wierci i kreci na krzesle ze raz i lezy :-D ale juz nie placze a ja sie tylko pytam czy zyje - a on- tak mama spadlem tylko :-D:tak:, nogi caly czas maja poobijane a Julka ciagle jeszcze nie pamieta gdzie sa sciany w naszym nowym domu - idzie i nagle tylko slysze buuuuum - a to sciana mej corci na drodze stanela :tak:czasami sama nie wiem czy sie o nie bac i martwic czy smiac sie z tych ich upadkow
A co zebow madrosci to przechodzilam to samo z moja dwojka z Julka wychodzily mi 2 i z Adamem nastepne 2 - i ciagle sie zastanawialam czy to normalne ze wychodza wlasnie w ciazy :sorry:, teraz mam nadzieje ze juz wszystkie mi wyszly chyba ze jakis 9 sie znajdzie:-D
A tak powaznie to wiem jak to boli i wspolczuje
 
RENIFER_24 a to powodzenia w przygotowaniach do sobotniej imprezy, zazdroszcze bo ja mam maraton w weekend na zajęciach, ale naszczęście to ostatni tak ciężki weekend zajęć, później jeszcze 3 zjazdy po 3-4 godziny i finish jak obronie się w lipcu ;-)
A co do Twojego małego to kurcze chłop akrobata :tak:;-):tak: ale mój brat jeszcze kilka dobrych lat temu też taki był, jak kiedyś przytrzasnął sobie rączkę szawką to pamiętał przez 1 dzień, że szafka jest "nu-nu" ale na 2 dzień znów było trzaskanie szafką - już siły nikt do niego nie miał - UPARCIUCH :-D


henrietta5
no kurcze nie martw się aż tak bardzo, trzeba być dobrej myśli i nie przejmować się tym aż tak bardzo na zaś, z racji tego że jesteś kobietą dojrzałą musisz zrobić takie badanka i już, ale czarne myśli odgoń od siebie i pomyśl że to tylko rutyna w takich sytuacjach, będzie dobrze - trzymam za Ciebie kciuki kochana!!!

Sachmecia oj dobrze :tak::tak::tak: dobrze, że poszło w cholere! I oby już nie przyszło....:no::no::no::no:

gosiacy no laska dawaj znać bo już pewnie po wszystkim jesteś, czy płeć się ujawniła?????? Jak dzidzia?????

_oli_ to ja widze, że miałaś dziś suuuuuper dzień, ja też się cieszę że choróbsko poszło w cholere!!!:crazy: bo już dość miałam go!

cayoo zazdroszcze że miałaś tak dokładne oględziny swojego maleństwa (oczywiście w tym dobrym słowa znaczeniu), :tak: ale te dziewczynki szaleją, a chłopcy gdzie??? Ciekawe co dla mnie zostanie, bo jak tak dalej pójdzie to limit dziewczynek się wyczerpie.... ;-) hehehe.
A co do studiów to doskonale Cię rozumię :tak::tak::tak: bo też studiuje ale aktualnie nie pracuje, ale wiem jak to jest uczyć się i studiować.... :tak::tak::tak:

jagoooodka dzięki, ja też się bardzo cieszę że choróbsko poszło w las, a przed weekendem mam lenia.... :rofl2: ale mam nadzieje, że szybko minie :tak::tak::tak:

Alex91
pani gin jak pani gin, a co powiesz na to że ja mojego wykładowce bardzo często widywałam i widuje na jednym chodniku w mieście w takim samym stanie jak Pani gin i też DZIEŃ DOBRY - DZIEŃ DOBRY .... :eek:
Ale współczuje Ci - wiem że człowiek może się z takim czymś czuć niezręcznie
 
reklama
Cayoo gratuluje dziewczynki:-D
Myślę że limit jeszcze nie wyczerpany i wrzesień jeszcze kilka dziewczynek udźwignie:-D:-D

Reniferku dzieci już tak mają, że czasami słuchają dopiero jak zrobią sobie krzywdę... a czasami i to nie pomaga:no: Moja spadła w wakacje ze schodków ogrodowych (4 są) i od tego czasu woła o pomoc przy schodzeniu z nich, a tak to było"sama, sama", ale z innych już całkiem sama schodzi i się nie boi:confused2: A pomysły dzieci są momentami przerażająco nieprzewidywalne:szok:;-)

Kroptusia współczuję tych zębów, chociaż nie wiem co to znaczy- mi jakoś niepostrzeżenie wyrosły jeszcze w LO nawet nie wiem kiedy:laugh2::confused2: Ale może to rodzinne, bo córeczka łagodnie przechodziła ząbkowanie- tylko się śliniła, teraz też ząbkuje ostatnie piątki jej idą i nic nie marudzi:happy: A może byś takich żeli do ząbkowania dla dzieci spróbowała? one są na pewno bezpieczne, a może jakaś ulga by była...:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry