Paula_84 ja też mam wiecznie zapalenie.. zaczęło się jakoś w 3 msc.. gin przepisał czopki... później miałam badanie i niby ok, a tydzien pozniej wylądaowałam w szpitalu (nie związane z zapaleniem to było) i właśnie na badaniu ginekologicznym wyszło że mam zapalenie że hoho aż sie lekarz pytał czy nie piecze, nie swędzi bo on to pod grzybice już zaliczał i to taką fest... a ja nic nie czułam... no i nie miałam co prawda grzybicy, ale zapalenie spore leczyłam... i pozniej niby znów ok a po miesiacu znów zapalenie... i tak w kółko.. mój gin powiedział ze on to się tym juz nawet nie przejmuje bo u kobiet w ciązy to już tak bywa... no i będziemy leczyć do skutku.. mówił, że w ciązy jesteśmy podatne na zapalenie i wcale go to nie dziwi.. widział moje skrępowanie i powiedział, że wie że to nie przez moje zaniedbanie. No i nawet nie ma mowy, że to od Miśka łapię czy coś, bo nie seximy się... od samego poczatku ciąży..