Ewelin ja tez jadę dziś do ginki i tak myślę dowiem się czy się nie woeim kto mieszka w moim brzuszku, oby wszytsko było oki. Wicie co ogólnie to się dowiedziałam że chodze do jednej z najgorszych ginek. Kurcze przeraziłam sie choć to opinia jednej kobiety. Zastanawiam się czy Ona mnie dobrze prowadzi. Została mi polecona przez moją znajomą, aże w tym mieście akurat nie znałam lekarzy to zaczęłam chodzić do Niej. co gorsza, moja ginka na usg znalazła zator w lewej nerce i spytała czy nie boli. No nie bolało, jak zabolało to poszłam szybko do urologa a ten powiedział że moja ginka powinna skierowac mnie do szpitala i zlecić rózne badania. Dziś na wizycie porozmawiam z Nią, i powiem co mówią inni lekarze. Głupio tak w 7 miesiącu zmienić gina. Choć u mnie w miescie była taka ginka z bardzo dobrą opinią którą ciesyz się do tej pory(na poczatku do niej chodziłam). Prowadziła ciąże pewenej dziewczynie. dzieczyna urodziła strasznie zdeformowane dziecko, zapadła na deperesję a dziecka się wyrzekła. Okazało się,że miała za małą ilość wód płodowych to spowoodowało że dziecko urodziło się strasznie zdeformowane. Więc ginka będzie miała sprawę w sądzie bo to Jej niedopatrzenie doprowadziło do tej tragedii.