No z tymi studiami,to też bym chciała wrócić,ale teraz i w najbliższej przyszłości nie ma takiej możliwości... Mój ojciec wpadł na pomysł,żebym za rok wróciła,ale jak? Dziecko,dom,praca i jeszcze studia? Wiem,że niektóre kobiety tak żyją i dają radę,ale ja prędzej nabawiłabym się nerwicy...

Poza tym z tym studium to nie tak do końca...Moja koleżanka chciała iść na studia pielęgniarskie,ale że nie miała matury z biologii,to postanowiła najpierw zrobić studium w tym kierunku...A jak skończyła,to się okazało,że oni na uczelni nie biorą pod uwagę w ogóle żadnego studium, ma być matura kierunkowa i koniec...Jaja z tym są teraz,ale szkoda nawet gadać,bo ręce opadają...

Myślałam,że wieczorkiem będzie jakoś chłodniej,ale nawet jeśli jest,to ja tego w ogóle nie odczuwam. Chłodzę się mineralną z cytrynką i jagódkami. :-)